176
Subiektywny przeglÄ…d prasy [29-12-2010]
Wraca nowe
Tak się w sumie zastanawiam po jakiego grzyba jeszcze gram w tę grę. Od półtora roku patrzę jak grupka wzajemnej adoracji łoi otoczenie aż furczy. Do tego stopnia, że administracja rozważa wprowadzenie regionu High Lubricant.
Naturalnie - nie mam żadnych dowodów, a tylko przypuszczenia. Szczególnie na tworzenie nowego rodzaju regionu.
No dowodów nie ma, bo być nie może. W końcu nie po to jest się u władzy aby konkurencji pokazywać gdzie mogą być błędy.
Jakieś wpływy? "Poszukaj se - notuj sobie codziennie o 9 AM stan CT to będziesz wiedział jakie są wpływy".
Wydatki? "Tajne. Jakbyśmy podawali to WROGOWIE by nas rozjechali".
Strategia długoterminowa? "TAJNE! Nie będziemy WROGÓW informować!"
Strategia krótkoterminowa? "Spadaj szpiegu peniksowy!"
To, że USA publikowały przez długi czas budżet (nie wiem czy nadal to robią, a nie chce mi się szukać) i nie wywołało to Armageddonu naturalnie nikogo nie wzrusza. "Nigdy nie podawano budżetu i tak jest dobrze".
Roma locuta causa finita.

Tylko nie wiedząc nic nie powodujesz zagrożenia dla kraju!
A teraz przeczytałem sobie w gazecie Marszałka Kongresu, że oto kanał kongresu został utajniony. No ba! Musi być tajny! No musi i już! Bo jeszcze ktoś by sobie chlapnął i ci... no... jak im tam... a! "wyborcy" by sobie zobaczyli w jakiejś gazetce, że oto kongresman X zachowuje się jak nieopierzony szczyl.
A tak? Zrobi się zadymkę, że oto ktoś "wynosi logi z kanału kongresu"!
Przyznam się, że niektóre głosy nie były dla mnie zaskoczeniem (smrtan i Whiteye głosujący przeciw utajnieniu). Ale panowie! Nawet mójmiksiu miał na tyle przyzwoitości aby się wstrzymać od głosu.
NaprawdÄ™ - nie wstyd wam?
Byłem kongresmanem - wiem o czym zwykle jest mowa na "tajnych" forach/kanałach/whatever.
Drodzy wyborcy - chcecie wiedzieć co tam się dzieje? FLEEEEEEJM. I to taki, że UCH. Do tego gadanie o d*pie Maryni. Dlatego to na otwartym kanale panuje w zasadzie cisza. Bo to ani poflejmić nie wypada, ani o głupotach gadać...
Kongres będzie poruszał tematy "tajne"? HAHAHAHAHA! Że niby co - wpadnie Kherehabath (czy inny bieżący MinFin) i powie "Drodzy kongresmeni chciałbym przedyskutować z Wami propozycję zwiększenia rezerw będących do dyspozycji rządu. Proszę spojrzeć na stronę 3 punkt D w pliku, który właśnie wysyłam"?
W tym miejscu chciałbym poinformować, że jeżeli któryś z kongresmenów chciałby opublikować jakieś pikantne logi to służę łamami. Gwarantuję anonimowość. Ani kongres, ani rząd, ani nawet wyróżnieni studenci nie mają nade mną władzy.

I wtedy wchodzi MinFin i mówi...
Parkinson i państwo prawa
Inną informacją dostarczoną przez Marszałka był postulat zwiększenia wypłat do 100 PLN za raport. Odkąd sięgam pamięcią zawsze było powtarzane, że "w eRepublik nie ma biurokracji, bo wszelkie działania są prowadzone przez wolontariuszy". Acha. Jak to było z tym świstakiem...
I żeby nie było - mnie płacenie ambasadorom generalnie nie przeszkadza. Co więcej - jestem zdania, że szpiegom... eeee... znaczy się dyplomatom należy płacić. Tyle, że stosowanie urawniłówki jest po prostu głupie.
Sam miałbym propozycję taką:
Drogie rządziciele. Weźcie sobie kartkę i ołóweczek (albo pożyczcie od Kherehabatha laptopa) i policzcie ile wydajecie obecnie na ambasadorów. To jest "budżet MSZ na szpiegów". Następnie niech MinZag z pomocniczymi elfami sobie raporty przejrzy i sam ustali ile i komu zapłaci. Połowę górki z budżetu może sobie zakisić MinZag i elfy. Zestawienie wypłat do wglądu zainteresowanych.
Jak ambasadorowie będą niezadowoleni (albo uznają, że MinZag leci sobie w kulki) to odejdą i MinZag będzie musiał wybulić z własnej kielni karę równą 1/n budżetu na szpiegów (gdzie n to ilość ambasadorów).
Sądzę, że to dość dobrze szczułoby jednych na drugich. Z jednej strony MinZag miałby parcie co by płacić jak najmniej, a ambasadorowie mieliby parcie aby dostać jak najwięcej. A w wypadku totalnego przegięcia mogliby MinZaga po prostu puścić z torbami. Że mogłoby to rodzić nadużycia? A pewnie, że tak. Ale to w końcu w interesie prezydenta jest mieć dobrego MinZaga. Ludzkie wady w służbie wspólnemu dobru!

Ambasadorowie podążający do MinZag celem wyjaśnienia wątpliwości co do poziomu płac
Co bystrzejszy czytelnik mógłby się zapytać - "no dobrze, ale co z tym wspólnego ma Parkinson". No w sumie prawie nic.
Tyle tylko, że nic tylko czekać powrotu tematu wypłat dla dowódców WP, aWP, MinFina, itd. itp.
Po prostu - utrzymywanie stałych stawek dotacji (i to w zasadzie nieistotne, czy to 20, czy 100 zł) powoduje, że tego "czegoś" będzie coraz więcej z coraz gorszą jakością.
Każda organizacja ma tendencję do samoistnego rozrostu - właśnie o tym pisał Parkinson. Bo zwróćcie uwagę nawet na ePolski rząd (nie obecny - tak ogólnie). Przecież mechanika gry nie przewiduje czegokolwiek oprócz Prezydenta. A my mamy MinFina, MinZaga, MinEda. I to każdy już z malutką świtą. Nic tylko czekać na powołanie Ministerstwa Transportu. No w końcu ponoć jest już jakiś dedykowany vMinFin ds. spekulacji walutowych.

Niestety proszę pana nadmiar zajęć nie pozwala mi się tym zająć
Do tego to takie swobodne, wręcz nonszalanckie, podejście do prawa... Już nie pamiętam któryż to kongresman błysnął stwierdzeniem, że "jak przyjdzie BB to się ustawę zmieni". Drogie kongresmeny - prawo, aby cokolwiek znaczyło, musi być możliwie niezmienne. To tylko w wojsku "zmienność rozkazów świadczy o ciągłości dowodzenia". Serio. Ale to tylko dlatego, że "gdzie kończy się logika zaczyna się wojsko".
Tworząc prawo ustalacie jakiś, lepszy bądź gorszy ale jednak, ład. Ludzie kierując się nim podejmują jakieś decyzje. Jakakolwiek zmiana przed wdrożeniem powinna być przemyślana tak, aby do jej wycofania był wymagany co najmniej najazd Marsjan rozpylających crack.
W tym wypadku rzeczywistość nie jest dobrym przykładem - biegunka legislacyjna z jaką mamy do czynienia od kilku (jak nie kilkunastu) lat IRL nie świadczy dobrze o naszych parlamentarzystach. Wręcz przeciwnie.

I pamiętaj - jakby co to wskakuj z powrotem
Dawajcie dofy!
Magiczne słowo - "dofy". Czyli "dofinansowanie". Na PCE w wątku o ambasadorach (na marginesie: mójmiksu - zapewniam Cię, że rola ambasadora jest co najwyżej reprezentacyjna, a nie reprezentatywna /nie musisz edytować - mam skrinszot/) wyszedł "przy okazji" wątek dofinansowywania grup bojowych.
Już pomijam fakt, że dofinansowywania są nieetyczne. Już mi się nie chce pisać tego samego po raz kolejny. Nie dość, że groch mi się skończył, to i perły wyszły.
Zastanowiło mnie coś innego. Obecnie dofinansowywania są traktowanie jako coś normalnego. Do tego pojawiają się głosy, że to ok, bo przecież wszystko kosztuje.
I przyznam się, że gdy czytałem smrtana podnoszącego ten argument poczułem się jak ostatni frajer.
No tak - bo podczas drugiej bitwy o "baobab" skończyłem dzień z wyczyszczonym kontem i w stanie śpiączki farmakologicznej. Dałem z siebie wszystko. Niestety w TV pokazali głównie wnętrzności.
A wystarczyło sobie zakonotować "wspólne dobro, wspólnym dobrem, ale dofy mają być i już". No bo przecież wszystko kosztuje n'est-ce pas?
Polecam wszystkim komentarze pod Don't look here. Aż serce rośnie od tego poczucia patriotyzmu, bezinteresowności, wspólnoty i troski o kraj! Tak trzymać panowie!
I powiem wam, że zaczynam rozumieć naszego wyróżnionego studenta w jego chęci do zmiany płacy minimalnej. W końcu w ten sposób zabrałby grupom bojowym jedną ręką to, co inną daje.

Nowy wymiar dobra wspólnego
Podatki
Oto na 3 dni przed wyborami do kongresu nasz bieżący MinFin zaproponował zmiany w podatkach. No i sam nie wiem jak się do tego odnieść...
Obniżka podatków o 3 punkty procentowe... Mało. To poniżej progu percepcji. Choć na plus należy zaliczyć to, że "gmernięto" wyłącznie przy jednym typie podatków. Jeżeli, jakimś cudem, wpływy z podatku dochodowego by wzrosły (wg mnie zmiana jest zbyt mała aby było to możliwe nawet jeżeli faktycznie znajdujemy się po niewłaściwej stronie krzywej Laffera) to jednak wyszłoby na to, że eRepublik nie jest inne.
Zastanowił mnie natomiast ruch pod tytułem obniżka wszystkich podatków na jedzenie. Uniżenie proszę o wybaczenie, ale argument "niech młodzi taniej jedzą" do mnie nie przemawia. Młody, niewalczący? Zarabia minimum 15 zł na dzień. Potrzebuje tak ze 3 najtańsze chlebki - 6, no niech stracę 12 groszy w cenie nie robi mu specjalnej różnicy (już income zrobi na nim lepsze wrażenie). Poza tym - mija już 5 dzień od zmiany, a cena najtańszego chlebka "nie może przebić bariery 1 PLN" jak to lubią pisać analitycy techniczni (prawda, że to ciekawe, że obniżyły się podatki, a cena pozostała w zasadzie bez zmian
).
Nieee... To nie młodzi byli głównymi beneficjentami tego ruchu... Oni nie konsumują najwięcej...
I żeby było jasne - ja nie krytykuję Kherejezuależeśsenickwymyślił za obniżkę podatków jako-taką. Nie mam ku temu powodów. Jeżeli już to nieco martwi mnie to jak została zmieniona ich struktura, oraz wykorzystanie reguły kontrastu przy ich proponowaniu. Zagrywka w stylu "tu macie dziwną zmianę podatków, a jako drugą opcję pokazuję wam głupią wersję, która nawet mi się nie podoba - wybierajcie" może i działa na nieogarniętych, ale jest troszkę prostacka.

Na zdjęciu jest uwidoczniona twoja przyszła lepsza połówka - możesz wybrać
Węgierki to śliwki
Przyznam się, że ta cała aferka dotycząca sugerowanego opuszczenia EDENu i zawiązania sojuszu z eWęgrami mnie mocno ubawiła. Serio. Nie przypuszczałem, że mójmiksiu jest zdolny osiągnąć aż takie poziomy hipokryzji, a kongres odkrywać takie pokłady niekompetencji.
Powiem szczerze - kopniak Rumunii się należał i to nie od wczoraj. Tylko ja was proszę... Robić syf bo Bogdan powiedział, że mójmiksio lubi trollować? To co - najedziemy na eUSA, gdy ich prezio stwierdzi, że ziemia jest okrągła?
Osobiście przynależność do tego, czy innego sojuszu jest mi obojętna. Tyle tylko, że szermowanie hasłami "nie będziemy drugim juniorem!" uważam za troszeczkę kehem... no. Czemu nie "drugimi eUSA"? Oni też sobie ładnie pogrywają z "sojusznikami". Odstawianie Reytana, gdy mowa o polityce, jest może i malownicze, tylko strasznie niepraktyczne. A do tego po pewnym czasie zaczyna brakować koszul.

Nie zostawimy Rumunii!
Picture of the day

Polityk idealny
.
Tak się w sumie zastanawiam po jakiego grzyba jeszcze gram w tę grę. Od półtora roku patrzę jak grupka wzajemnej adoracji łoi otoczenie aż furczy. Do tego stopnia, że administracja rozważa wprowadzenie regionu High Lubricant.
Naturalnie - nie mam żadnych dowodów, a tylko przypuszczenia. Szczególnie na tworzenie nowego rodzaju regionu.
No dowodów nie ma, bo być nie może. W końcu nie po to jest się u władzy aby konkurencji pokazywać gdzie mogą być błędy.
Jakieś wpływy? "Poszukaj se - notuj sobie codziennie o 9 AM stan CT to będziesz wiedział jakie są wpływy".
Wydatki? "Tajne. Jakbyśmy podawali to WROGOWIE by nas rozjechali".
Strategia długoterminowa? "TAJNE! Nie będziemy WROGÓW informować!"
Strategia krótkoterminowa? "Spadaj szpiegu peniksowy!"
To, że USA publikowały przez długi czas budżet (nie wiem czy nadal to robią, a nie chce mi się szukać) i nie wywołało to Armageddonu naturalnie nikogo nie wzrusza. "Nigdy nie podawano budżetu i tak jest dobrze".
Roma locuta causa finita.

Tylko nie wiedząc nic nie powodujesz zagrożenia dla kraju!
A teraz przeczytałem sobie w gazecie Marszałka Kongresu, że oto kanał kongresu został utajniony. No ba! Musi być tajny! No musi i już! Bo jeszcze ktoś by sobie chlapnął i ci... no... jak im tam... a! "wyborcy" by sobie zobaczyli w jakiejś gazetce, że oto kongresman X zachowuje się jak nieopierzony szczyl.
A tak? Zrobi się zadymkę, że oto ktoś "wynosi logi z kanału kongresu"!
Przyznam się, że niektóre głosy nie były dla mnie zaskoczeniem (smrtan i Whiteye głosujący przeciw utajnieniu). Ale panowie! Nawet mójmiksiu miał na tyle przyzwoitości aby się wstrzymać od głosu.
NaprawdÄ™ - nie wstyd wam?
Byłem kongresmanem - wiem o czym zwykle jest mowa na "tajnych" forach/kanałach/whatever.
Drodzy wyborcy - chcecie wiedzieć co tam się dzieje? FLEEEEEEJM. I to taki, że UCH. Do tego gadanie o d*pie Maryni. Dlatego to na otwartym kanale panuje w zasadzie cisza. Bo to ani poflejmić nie wypada, ani o głupotach gadać...
Kongres będzie poruszał tematy "tajne"? HAHAHAHAHA! Że niby co - wpadnie Kherehabath (czy inny bieżący MinFin) i powie "Drodzy kongresmeni chciałbym przedyskutować z Wami propozycję zwiększenia rezerw będących do dyspozycji rządu. Proszę spojrzeć na stronę 3 punkt D w pliku, który właśnie wysyłam"?
W tym miejscu chciałbym poinformować, że jeżeli któryś z kongresmenów chciałby opublikować jakieś pikantne logi to służę łamami. Gwarantuję anonimowość. Ani kongres, ani rząd, ani nawet wyróżnieni studenci nie mają nade mną władzy.


I wtedy wchodzi MinFin i mówi...
Parkinson i państwo prawa
Inną informacją dostarczoną przez Marszałka był postulat zwiększenia wypłat do 100 PLN za raport. Odkąd sięgam pamięcią zawsze było powtarzane, że "w eRepublik nie ma biurokracji, bo wszelkie działania są prowadzone przez wolontariuszy". Acha. Jak to było z tym świstakiem...
I żeby nie było - mnie płacenie ambasadorom generalnie nie przeszkadza. Co więcej - jestem zdania, że szpiegom... eeee... znaczy się dyplomatom należy płacić. Tyle, że stosowanie urawniłówki jest po prostu głupie.
Sam miałbym propozycję taką:
Drogie rządziciele. Weźcie sobie kartkę i ołóweczek (albo pożyczcie od Kherehabatha laptopa) i policzcie ile wydajecie obecnie na ambasadorów. To jest "budżet MSZ na szpiegów". Następnie niech MinZag z pomocniczymi elfami sobie raporty przejrzy i sam ustali ile i komu zapłaci. Połowę górki z budżetu może sobie zakisić MinZag i elfy. Zestawienie wypłat do wglądu zainteresowanych.
Jak ambasadorowie będą niezadowoleni (albo uznają, że MinZag leci sobie w kulki) to odejdą i MinZag będzie musiał wybulić z własnej kielni karę równą 1/n budżetu na szpiegów (gdzie n to ilość ambasadorów).
Sądzę, że to dość dobrze szczułoby jednych na drugich. Z jednej strony MinZag miałby parcie co by płacić jak najmniej, a ambasadorowie mieliby parcie aby dostać jak najwięcej. A w wypadku totalnego przegięcia mogliby MinZaga po prostu puścić z torbami. Że mogłoby to rodzić nadużycia? A pewnie, że tak. Ale to w końcu w interesie prezydenta jest mieć dobrego MinZaga. Ludzkie wady w służbie wspólnemu dobru!


Ambasadorowie podążający do MinZag celem wyjaśnienia wątpliwości co do poziomu płac
Co bystrzejszy czytelnik mógłby się zapytać - "no dobrze, ale co z tym wspólnego ma Parkinson". No w sumie prawie nic.
Tyle tylko, że nic tylko czekać powrotu tematu wypłat dla dowódców WP, aWP, MinFina, itd. itp.
Po prostu - utrzymywanie stałych stawek dotacji (i to w zasadzie nieistotne, czy to 20, czy 100 zł) powoduje, że tego "czegoś" będzie coraz więcej z coraz gorszą jakością.
Każda organizacja ma tendencję do samoistnego rozrostu - właśnie o tym pisał Parkinson. Bo zwróćcie uwagę nawet na ePolski rząd (nie obecny - tak ogólnie). Przecież mechanika gry nie przewiduje czegokolwiek oprócz Prezydenta. A my mamy MinFina, MinZaga, MinEda. I to każdy już z malutką świtą. Nic tylko czekać na powołanie Ministerstwa Transportu. No w końcu ponoć jest już jakiś dedykowany vMinFin ds. spekulacji walutowych.

Niestety proszę pana nadmiar zajęć nie pozwala mi się tym zająć
Do tego to takie swobodne, wręcz nonszalanckie, podejście do prawa... Już nie pamiętam któryż to kongresman błysnął stwierdzeniem, że "jak przyjdzie BB to się ustawę zmieni". Drogie kongresmeny - prawo, aby cokolwiek znaczyło, musi być możliwie niezmienne. To tylko w wojsku "zmienność rozkazów świadczy o ciągłości dowodzenia". Serio. Ale to tylko dlatego, że "gdzie kończy się logika zaczyna się wojsko".
Tworząc prawo ustalacie jakiś, lepszy bądź gorszy ale jednak, ład. Ludzie kierując się nim podejmują jakieś decyzje. Jakakolwiek zmiana przed wdrożeniem powinna być przemyślana tak, aby do jej wycofania był wymagany co najmniej najazd Marsjan rozpylających crack.
W tym wypadku rzeczywistość nie jest dobrym przykładem - biegunka legislacyjna z jaką mamy do czynienia od kilku (jak nie kilkunastu) lat IRL nie świadczy dobrze o naszych parlamentarzystach. Wręcz przeciwnie.

I pamiętaj - jakby co to wskakuj z powrotem
Dawajcie dofy!
Magiczne słowo - "dofy". Czyli "dofinansowanie". Na PCE w wątku o ambasadorach (na marginesie: mójmiksu - zapewniam Cię, że rola ambasadora jest co najwyżej reprezentacyjna, a nie reprezentatywna /nie musisz edytować - mam skrinszot/) wyszedł "przy okazji" wątek dofinansowywania grup bojowych.
Już pomijam fakt, że dofinansowywania są nieetyczne. Już mi się nie chce pisać tego samego po raz kolejny. Nie dość, że groch mi się skończył, to i perły wyszły.
Zastanowiło mnie coś innego. Obecnie dofinansowywania są traktowanie jako coś normalnego. Do tego pojawiają się głosy, że to ok, bo przecież wszystko kosztuje.
I przyznam się, że gdy czytałem smrtana podnoszącego ten argument poczułem się jak ostatni frajer.
No tak - bo podczas drugiej bitwy o "baobab" skończyłem dzień z wyczyszczonym kontem i w stanie śpiączki farmakologicznej. Dałem z siebie wszystko. Niestety w TV pokazali głównie wnętrzności.
A wystarczyło sobie zakonotować "wspólne dobro, wspólnym dobrem, ale dofy mają być i już". No bo przecież wszystko kosztuje n'est-ce pas?
Polecam wszystkim komentarze pod Don't look here. Aż serce rośnie od tego poczucia patriotyzmu, bezinteresowności, wspólnoty i troski o kraj! Tak trzymać panowie!
I powiem wam, że zaczynam rozumieć naszego wyróżnionego studenta w jego chęci do zmiany płacy minimalnej. W końcu w ten sposób zabrałby grupom bojowym jedną ręką to, co inną daje.

Nowy wymiar dobra wspólnego
Podatki
Oto na 3 dni przed wyborami do kongresu nasz bieżący MinFin zaproponował zmiany w podatkach. No i sam nie wiem jak się do tego odnieść...
Obniżka podatków o 3 punkty procentowe... Mało. To poniżej progu percepcji. Choć na plus należy zaliczyć to, że "gmernięto" wyłącznie przy jednym typie podatków. Jeżeli, jakimś cudem, wpływy z podatku dochodowego by wzrosły (wg mnie zmiana jest zbyt mała aby było to możliwe nawet jeżeli faktycznie znajdujemy się po niewłaściwej stronie krzywej Laffera) to jednak wyszłoby na to, że eRepublik nie jest inne.
Zastanowił mnie natomiast ruch pod tytułem obniżka wszystkich podatków na jedzenie. Uniżenie proszę o wybaczenie, ale argument "niech młodzi taniej jedzą" do mnie nie przemawia. Młody, niewalczący? Zarabia minimum 15 zł na dzień. Potrzebuje tak ze 3 najtańsze chlebki - 6, no niech stracę 12 groszy w cenie nie robi mu specjalnej różnicy (już income zrobi na nim lepsze wrażenie). Poza tym - mija już 5 dzień od zmiany, a cena najtańszego chlebka "nie może przebić bariery 1 PLN" jak to lubią pisać analitycy techniczni (prawda, że to ciekawe, że obniżyły się podatki, a cena pozostała w zasadzie bez zmian
).Nieee... To nie młodzi byli głównymi beneficjentami tego ruchu... Oni nie konsumują najwięcej...
I żeby było jasne - ja nie krytykuję Kherejezuależeśsenickwymyślił za obniżkę podatków jako-taką. Nie mam ku temu powodów. Jeżeli już to nieco martwi mnie to jak została zmieniona ich struktura, oraz wykorzystanie reguły kontrastu przy ich proponowaniu. Zagrywka w stylu "tu macie dziwną zmianę podatków, a jako drugą opcję pokazuję wam głupią wersję, która nawet mi się nie podoba - wybierajcie" może i działa na nieogarniętych, ale jest troszkę prostacka.

Na zdjęciu jest uwidoczniona twoja przyszła lepsza połówka - możesz wybrać
Węgierki to śliwki
Przyznam się, że ta cała aferka dotycząca sugerowanego opuszczenia EDENu i zawiązania sojuszu z eWęgrami mnie mocno ubawiła. Serio. Nie przypuszczałem, że mójmiksiu jest zdolny osiągnąć aż takie poziomy hipokryzji, a kongres odkrywać takie pokłady niekompetencji.
Powiem szczerze - kopniak Rumunii się należał i to nie od wczoraj. Tylko ja was proszę... Robić syf bo Bogdan powiedział, że mójmiksio lubi trollować? To co - najedziemy na eUSA, gdy ich prezio stwierdzi, że ziemia jest okrągła?
Osobiście przynależność do tego, czy innego sojuszu jest mi obojętna. Tyle tylko, że szermowanie hasłami "nie będziemy drugim juniorem!" uważam za troszeczkę kehem... no. Czemu nie "drugimi eUSA"? Oni też sobie ładnie pogrywają z "sojusznikami". Odstawianie Reytana, gdy mowa o polityce, jest może i malownicze, tylko strasznie niepraktyczne. A do tego po pewnym czasie zaczyna brakować koszul.

Nie zostawimy Rumunii!
Picture of the day

Polityk idealny
.

Pierwszy!
pierfshy inaczej xD
Chyba jednak Sztandar nie dotrzymuje kroku, mialo byc co szosty. Dobrze Nikodemie ze nie przykladasz do tego wagi. ;]
Prawda, vote.
^
a Ty czego nie spisz jeszcze? ;p
Tru!
Vote, sub już od dawna.
Kanał dobrze że został utajniony wreszcie ktoś coś na nim pisze i da się zapytać o cokolwiek.
Pensje dla ambasadorów w wysokości 100 pln jak i pisanie o zmianie ustawy jak przyjdzie BB pisał jeden i ten sam kongresmen
"Powiem szczerze - kopniak Rumunii się należał i to nie od wczoraj. Tylko ja was proszę... Robić syf bo Bogdan powiedział, że mójmiksio lubi trollować? To co - najedziemy na eUSA, gdy ich prezio stwierdzi, że ziemia jest okrągła?"
Albo tutaj powinno byc, ze ziema ma byc plaska, albo poziom tego zartu mnie przerasta
Dlugie, ale przyjemnie sie czytalo. Vote, sub juz byl :>
deffektdziada, kongres został utajniony bo kongresmeni nie mieli nic mądrego do powiedzenia kiedy był publiczny i nie chcieli się błaźnić. Teraz mogą robić siebie głupków bez obaw, ze ktoś ich zdemaskuje, chociaż i tak wszyscy wiemy, że 99% z nich nic sobą nie reprezentuje.
Ciekawy punkt widzenia na pewne sprawy...pozwala spojrzec z innej perspektywy
Vote,sub juz byl.
"Drodzy wyborcy - chcecie wiedzieć co tam się dzieje? FLEEEEEEJM. I to taki, że UCH. Do tego gadanie o d*pie Maryni."
W związku z moim komentarzem pod tamtym artykułem zapytowywowewywuję: gdzie mam się zwrócić po tantiemy? ;]
"Gwarantuję anonimowość. Ani kongres, ani rząd, ani nawet wyróżnieni studenci nie mają nade mną władzy."
I tu byś się zdziwił. Moderatorzy mają i zdejmą Ci arta za publikację logów z tajnego kanału. A zgadnij kto jest w tym, szacownym niewątpliwie, gronie? ;]
zauważyłem u mix'a pewną prawidłowość ostatnio.
Nasir - i ja, i H. Kwinto mamy w artykułach swoich hmmm... skopiowane treści logów. Jak na razie nic się z nimi nie dzieje, a zawsze można puścić je jako popularny dziś tzw 'chainshout'
z ktorej gry jest ten screen ?
Święta prawda.
VOTE.
Pod moim artem odezwał się mod, że teraz publikacja logów jest LEGALNA ;]
Z tą Rumunią to pijesz do mnie i do DeJoTa, mi nie chodziło o samą Rumunię, ale o to w jaki sposób opuścimy EDEN, bo to że opuścimy jest pewne ;]
Vote
acha i vote na zachętę
@Noital
Chyba jednak CiÄ™ przerasta
Wystarczy oczy zamknąć na chwilę i Nikodem już wali ścianą tekstu.
Jeżeli obniżka podatków miała prowadzić do niższych cen chlebka to się nie udało.
Od obniżki podatków ceny chlebka wzrosły, a przy okazji cena zboża (nieobłożonego podatkiem) również.
Wzrost z 0,11 do 0,12 za raw jest kosmiczny w skali chlebka. 0 10% podniósł się koszt wytworzenia. Więc i o 10% (co najmniej) podniosła się cena chleba z tego powodu. Płaca pozostała bez zmiany.
dobry art!
Yes, yes, yes! Pierwszy raz u Nikosia!
Jaka to była emotka... hmmm, AAAaaa!
\o/
To teraz na mojej liście rzeczy do zrobienia zostało jeszcze "zaliczenie Andzeliny"!
Dobra Ścian to jest to co lubię w prasie:) Jak najbardzije zasłuzony Vot.
@Henryk to z logami to prawda? Bo jeśli tak to nie ma teraz różnicy czy kongresmenowy utajniony czy nie:)
nasir, publikacja logów jest całkowicie legalna od zmian w erep laws. czemu każdy to już wiedział ;p?
ej hans, a skąd wiesz, że na mixliard procent opuścimy eden? kryształowa kula?
A Reytan nie pisze się przypadkiem Rejtan? Tak bardziej po polsku niż francusku.
Podoba mi siÄ™ MinZag i MinEdu ^^
W takim razie np. Minister Transportu to MinTra? A Pracy to MinPra? ^^
Pomysłowo o/
Jest jeszcze MinWen ;]
Oczywiście VOTE
Świetny artykuł, jak najbardziej należy się VOTE!!!
vingaer jak narazie moje domysły sprawdzają się w 100% i potwierdzają to rozmowy z osobami na wysokich stanowiskach ;] Możesz próbować cisnąć kit wszędzie gdzie się da i tak każdy wie do czego dążysz, tylko ten fail z kongresem. Nie pomyślałaś nad wyjściem ala eBrazylia ? Tak by się obyło bez smrodu i bez łatki zdrajcy. Ale jak widać nie jesteś taka cwana jak myślałaś ;]
@dEffektDziada: No dobra - pożartowaliśmy sobie. Daj spokój. Kongres nie ma istotnych informacji aby móc dyskutować na istotne tematy. Utajnienie kanału to jedynie zamiatanie pod dywan faktu, że 40 kongresmenów dałoby się zastąpić 40 multisami, a i pewnie rząd by się tylko ucieszył.
@Noital: To zależy od poglądów na postawę mójmiksia.
@Nasir Malik: Po tantiemy proszę się zwrócić do ZAiRRu (Związek Autorów i Redaktorów eRepublik). :] Jego siedziba znajduje się w eZairze. :] A publikowanie logów AFAIK nie może być obecnie przyczyną usunięcia publikacji.
@Tomb66: Nie mam pojęcia - na google szukałem "Viking battle" :]
@Hans: A wiesz, że nawet nie? Wasze publikacje były nawet jeszcze stosunkowo wyważone, czego nie da się powiedzieć o wielu komentarzach, gdzie ilość porwanych koszul pozwalałaby na uszycie płachty wielkości Belgii.
@Kahzad.r: No. Mnie tylko martwi, że "odpuszcza się" w podatkach konsumpcji. I to często pod populistycznymi hasłami o wspieraniu młodych graczy (to nie khere nimi szermował, żeby nie było). Podatki to zło. Tyle, że zło konieczne. Podatki od konsumpcji są po prostu "mniej złe" - przenoszą ciężar na tych, których *stać* na konsumowanie.
@vingaer: Może na tajnym kanale kongresu się dowiedział? ;]
@Moozgy: Za jego czasów pisało się Reytan. Tak samo jak pierwsze postępowe pismo w języku polskim nosiło nazwę "Proletaryusz". A skrótowce MinFin, MinEdu, to nie mój pomysł, tylko postępowych towarzyszy z kominternu (KOMmunisticzeskij INTERNacionał).
AFAIK chodziło o zmienianie nazwisk na bardziej francusko-światowo brzmiące. Na przykład Zamoyski o/
Ale to chyba jest sprawa wtórna.
Poza tym IMO w takim razie Wea powinna zostać MinZlo <mwahaha>
Swoją drogą z racji mojego neizbyt porażającego wieku INTERnatzional kojarzy mi się tylko z klubem Serie A, ale...
Same kłamstwa i pomówienia opozycji.
Unvote.
Nawet obniżka podatków już Nikodemowi nie pasuje.
Świat staje na głowie.
Młodzi gracze patrzcie co to się dzieje w ePolsce!
Stosowanie skrótów to zgapione od Korwina. Niemodne.
vote
buahahahhahaha
PRO odtajniło kongres zeby bylo widac kto niszczy polske a obecna większość czyli PPP ponownie utajniło kanał
już wiadomo komy "tajność" służy najlepiej...
faszysci
74 subs to 2nd MM
\o/
Ide do sklepu po kolejna paczke mielisy.
@ja nie krytykuję Kherejezuależeśsenickwymyślił
a ja tak. ten koleś nie nadaje sie na ministra. jest zawistnym trolem i niczym więcej. wkręcił się do rządu a teraz z nudów przejmuje opozycje i robi takie myki, ze w normalnym panstwie bylby skonczony.
ale jest z PPP więc może robić co mu sie podoba- największe faile to dla niego kolejny wpis w cv- zlotymi zgloskami.
faszyści
Brakowało mi tego.
@Khere: Tak jest - młodzi patrzcie. A skróty są z Orwella mój ty wyróżniający się studencie.
@Sylwester
Może meliski?
Dzięki za arta, Nikodem! Postaram się dotrzymać kroku.
Wy naprawdę wierzycie, iż na ircu rzeczowa debata jest technicznie możliwa? Od debat jest forum. Ten irc istnieje dla istnienia, żeby był. Jedynymi jego pozytywami są slapy przy zapodaniu czegoś przez MK/prezia/ministra, bez czego można się w 95% obyć, no chyba że bez nich ktoś miały - o zgrozo - jakąś debatę/głosowanie przegapić
; )
W nielicznych wypadkach tak jak dzisiaj ktoś tam zapodaje coś np. nt. systemu tzw. dofinansowań, ale to także o wiele lepiej wyglądałoby na forum. Na ircu przy kilku dyskutujących osobach ciężko się niektórych czyta, zwłaszcza jak ich linie zawierają po 5-6 słów.
Trochę głosu rozsądku w sprawie Węgier.