47
Smutny ten świat
"Globus Polski? Widziałem kiedyś jeden taki, pewien typ spod ciemnej gwiazdy przechwalał się kiedyś w karczmie co to nie on. Znalazło się oczywiście kilku równie trzeźwych co on, którzy chcieli zweryfikować prawdziwość jego słów. No i rzeczywiście zweryfikowali. Bez rękoczynów się nie obyło, jak już jednak go przeszukano, znaleźli przy nim dość mały globusik. Nie większy niż jabłko w sadzie twojej babci. Świecący, można nim było nawet obrócić. Nie pytajcie mnie jak to możliwe, ale to był prawdziwy cud matematyczny, prawdziwy Globus Polski."

Wakacje trwają w najlepsze. Ptaszki za oknem śpiewają, ćwierkają i wyprawiają różne inne rzeczy, jak zwykły robić ptaki. Świeci słońce, pada deszcz, znowu świeci i znowu pada. Trawa rośnie. Wszyscy się cieszą, oprócz tych, którzy padli ofiarą niecnych występków małych ptaszków (drodzy czytelnicy, pamiętajcie, aby zawsze zabierać ze sobą na spacery paczkę chusteczek!). To wszystko, jak mniemam, spowodowało, że ostatnio zawładnęła mną rutyna. Rano odklikanie swojego - work, train i kupienie chlebka - od takiego czegoś to już może człowieka wziąć. Wieczorem, zwykle (właściwie zawsze, ale lepiej nie mówić o tym głośno) o 19:30 zbiórka na oddziałowym IRCu, wspólny atak, czasem przechwałki, kto zadał więcej obrażeń Naszym Odwiecznym Wrogom w jakiejś bitwie i do widzenia. Zwykle po ataku jednak już człowieka ciągną przemocą od komputera. Takie życie.
Ostatnio się jednak zaciekawiłem, ponieważ jakoś zwracając uwagę na bitwy w których walczymy, zwykle kojarzyły mi się z wybrzeżem. Wybrzeże - ok, bronimy się. Ale gdzie do cholery leży Saskatchewan?! Zaglądnąłem na najbardziej cenione mapy znanego kartografa Gobby.
Oczom moim ukazał się widok co najmniej smutny. Dotarła również do mnie prawda, że...
PEACE, Nasz Odwieczny Wróg, Coś Co Nie Powinno Istnieć, Czemu To Jest Tak Cholernie Silne?, wygrywa.
Szybko przejrzałem najświeższe militarne wydarzenia ze świata z zakładki (o jakże odkrywczej nazwie) military events.
"Mówiłem im, mówiłem. Tysiącletnia wskazówka i krewetki. Demoniszcze."
PEACE wygrywa. Tak nie powinno być! Co robi exAtlantis w tej sprawie? Walczy.
Hiszpania walczy na granicy z Żabojadami. Nie bacząc na MPP. Dlatego, że PEACE jest głównie zaangażowane w Ameryce.
To może być szansa dla nas. Oczywiście może być, ale nie musi. W czasie, gdy Wielki Kolos na Glinianych Nogach zwraca swe Gliniane Ramię w stronę Ameryki, Polska winna wziąć ostre narzędzie i tą rękę odrąbać. W innym wypadku naostrzyć na dalsze walki.
25 może być szczęśliwym numerem w tym miesiącu.
W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, że mając teoretyczne możliwości, nie mamy zbytnio środków, głównie jeśli chodzi o kapitał ludzki. PEACE za to ma.
Smutno mi...
Redaktor: imi18
Pomoc nadchodziła ze strony: głównie lewej, aczkolwiek eRepublik.com też pomogło
Globus Polski
Wybaczcie taki bezwstydny cytat ale nie mogłem się powstrzymać ;]

Wakacje trwają w najlepsze. Ptaszki za oknem śpiewają, ćwierkają i wyprawiają różne inne rzeczy, jak zwykły robić ptaki. Świeci słońce, pada deszcz, znowu świeci i znowu pada. Trawa rośnie. Wszyscy się cieszą, oprócz tych, którzy padli ofiarą niecnych występków małych ptaszków (drodzy czytelnicy, pamiętajcie, aby zawsze zabierać ze sobą na spacery paczkę chusteczek!). To wszystko, jak mniemam, spowodowało, że ostatnio zawładnęła mną rutyna. Rano odklikanie swojego - work, train i kupienie chlebka - od takiego czegoś to już może człowieka wziąć. Wieczorem, zwykle (właściwie zawsze, ale lepiej nie mówić o tym głośno) o 19:30 zbiórka na oddziałowym IRCu, wspólny atak, czasem przechwałki, kto zadał więcej obrażeń Naszym Odwiecznym Wrogom w jakiejś bitwie i do widzenia. Zwykle po ataku jednak już człowieka ciągną przemocą od komputera. Takie życie.
Ostatnio się jednak zaciekawiłem, ponieważ jakoś zwracając uwagę na bitwy w których walczymy, zwykle kojarzyły mi się z wybrzeżem. Wybrzeże - ok, bronimy się. Ale gdzie do cholery leży Saskatchewan?! Zaglądnąłem na najbardziej cenione mapy znanego kartografa Gobby.
Oczom moim ukazał się widok co najmniej smutny. Dotarła również do mnie prawda, że...
PEACE, Nasz Odwieczny Wróg, Coś Co Nie Powinno Istnieć, Czemu To Jest Tak Cholernie Silne?, wygrywa.
Szybko przejrzałem najświeższe militarne wydarzenia ze świata z zakładki (o jakże odkrywczej nazwie) military events.
"Mówiłem im, mówiłem. Tysiącletnia wskazówka i krewetki. Demoniszcze."
PEACE wygrywa. Tak nie powinno być! Co robi exAtlantis w tej sprawie? Walczy.
Hiszpania walczy na granicy z Żabojadami. Nie bacząc na MPP. Dlatego, że PEACE jest głównie zaangażowane w Ameryce.
To może być szansa dla nas. Oczywiście może być, ale nie musi. W czasie, gdy Wielki Kolos na Glinianych Nogach zwraca swe Gliniane Ramię w stronę Ameryki, Polska winna wziąć ostre narzędzie i tą rękę odrąbać. W innym wypadku naostrzyć na dalsze walki.
25 może być szczęśliwym numerem w tym miesiącu.
W tym wszystkim najsmutniejsze jest to, że mając teoretyczne możliwości, nie mamy zbytnio środków, głównie jeśli chodzi o kapitał ludzki. PEACE za to ma.
Smutno mi...
Redaktor: imi18
Pomoc nadchodziła ze strony: głównie lewej, aczkolwiek eRepublik.com też pomogło
Globus Polski
Wybaczcie taki bezwstydny cytat ale nie mogłem się powstrzymać ;]

v + t Ale żeby pokonać PEACE musi się w to zaangażować więcej ePolaków i zrobić podobny baby boom co Ruskie.
Witam Panie imi18 I nie wiem, czemu nam wszystkim same takie smutasy do głowy dziś przychodzą
a w saskatchewan są najdziksze imo nazwy własne w kanadzie
Ze słyszenia wiem, że w stanach często są dwie nazwy - jedną z nich jest nazwa pochodzenia indiańskiego; można przypuszczać, że w Kanadzie jest podobnie.
"Nazwa Saskatchewan odnosząca się wcześniej do dystryktu Saskatchewan pochodzi od rzeki Saskatchewan, której nazwa jest zniekształconym, oryginalnym indiańskim imieniem rzeki – Kisiskatchewani Sipi – oznaczającej wartką rzekę."
źródło: wikipedia.org
@eersen może dlatego że już późno było ;d
masz 18 lat?
miles: nie, a czemu pytasz? ;d
jesteś głupi, imi18. ;*