187
Siedzę i myślę - Quo vadis?
Witam, tym razem apolitycznie.
Siedzę przed monitorem którąś już godzinę z rzędu, siedzę i kłębią się w mej głowie myśli czy jeszcze ma to sens. Obserwując kolejny fenomenalny koniec bitew dnia wczorajszego, zastanawiam się czy grać dalej, a jeśli grać to jak? Od dawna wycofuję się z polityki, co jak widać mi nie wychodzi. Od dawna wycofuję się z grup bojowych i to też mi nie wychodzi. Jednak dziś mam wrażenie, że wiem, w czym jest pies pogrzebany i z czego wycofać zaleciłby mi terapeuta.
eRepublik się zmienia, wciąż się zmienia. Przez rok i trzy miesiące wiele się zmieniło, niewiele na lepsze. (cokolwiek?) Zmieniła się atmosfera, bitwa dwóch obozów zastąpiona została wojną wszystkich z wszystkimi. Wojny też już jakieś mniej epickie, niby więcej dmg, niby więcej silnych państw, a jednak porównywać emocje między walkami o WSR można jedynie chyba z tymi przy Saarlandzie. Poza tym nuda i codzienność – chlebek, bicie według rozkazów w nic nieznaczących bitwach, praca, trening, przeczytanie trzech ciekawych wydawnictw plus czasem „Gekoonie gadanie” i można wyjść, bo wiadomo, że nic interesującego się nie stanie. Chociaż czasem jakiś pajac z pewnego kraju, co leży na wschód od nas będzie chciał zrobić na złość Polakom i wypuści głupi skrypt lub pacnie DDoSa pozbawiając nas całkowicie szans na uczciwą walkę w bitwie, która mogłaby być następną pod względem emocji po Saarlandzie.
To wszystko nic, bo eRepublik jednak wciąga i ciężko od niego uciec, co pokazuje przypadek pewnego gracza, który swego czasu oddał mi Fallen Lordsów. Tylko, do kiedy? Patrząc na zapowiedzi nowej wersji eRepa zaczynam się zastanawiać czy jest jeszcze sens klikania, bo przy tak wielkich zmianach dla nas – starszych graczy – może nie być miejsca w nowym Nowym świecie albo inaczej – sami nie będziemy chcieli uczestniczyć w szopce adminów zwanej „Gold and extras”. Nie jestem przekonany czy tak się stanie, jednak coś tam krąży po głowie, bo skoro niewielkie zmiany, które nastąpiły w czasie odkąd zacząłem grać tak bardzo zmniejszyły radość z klikania w osiem guzików to, co dopiero się stanie przy tak wielkim przeskoku w przyszłość? Co wy o tym sądzicie? Czekacie na v2 czy patrzycie na to wszystko, co raz to bardziej krytycznym okiem?

Reprezentant Starej Gwardii z wyboru
ZYGa
Siedzę przed monitorem którąś już godzinę z rzędu, siedzę i kłębią się w mej głowie myśli czy jeszcze ma to sens. Obserwując kolejny fenomenalny koniec bitew dnia wczorajszego, zastanawiam się czy grać dalej, a jeśli grać to jak? Od dawna wycofuję się z polityki, co jak widać mi nie wychodzi. Od dawna wycofuję się z grup bojowych i to też mi nie wychodzi. Jednak dziś mam wrażenie, że wiem, w czym jest pies pogrzebany i z czego wycofać zaleciłby mi terapeuta.
eRepublik się zmienia, wciąż się zmienia. Przez rok i trzy miesiące wiele się zmieniło, niewiele na lepsze. (cokolwiek?) Zmieniła się atmosfera, bitwa dwóch obozów zastąpiona została wojną wszystkich z wszystkimi. Wojny też już jakieś mniej epickie, niby więcej dmg, niby więcej silnych państw, a jednak porównywać emocje między walkami o WSR można jedynie chyba z tymi przy Saarlandzie. Poza tym nuda i codzienność – chlebek, bicie według rozkazów w nic nieznaczących bitwach, praca, trening, przeczytanie trzech ciekawych wydawnictw plus czasem „Gekoonie gadanie” i można wyjść, bo wiadomo, że nic interesującego się nie stanie. Chociaż czasem jakiś pajac z pewnego kraju, co leży na wschód od nas będzie chciał zrobić na złość Polakom i wypuści głupi skrypt lub pacnie DDoSa pozbawiając nas całkowicie szans na uczciwą walkę w bitwie, która mogłaby być następną pod względem emocji po Saarlandzie.
To wszystko nic, bo eRepublik jednak wciąga i ciężko od niego uciec, co pokazuje przypadek pewnego gracza, który swego czasu oddał mi Fallen Lordsów. Tylko, do kiedy? Patrząc na zapowiedzi nowej wersji eRepa zaczynam się zastanawiać czy jest jeszcze sens klikania, bo przy tak wielkich zmianach dla nas – starszych graczy – może nie być miejsca w nowym Nowym świecie albo inaczej – sami nie będziemy chcieli uczestniczyć w szopce adminów zwanej „Gold and extras”. Nie jestem przekonany czy tak się stanie, jednak coś tam krąży po głowie, bo skoro niewielkie zmiany, które nastąpiły w czasie odkąd zacząłem grać tak bardzo zmniejszyły radość z klikania w osiem guzików to, co dopiero się stanie przy tak wielkim przeskoku w przyszłość? Co wy o tym sądzicie? Czekacie na v2 czy patrzycie na to wszystko, co raz to bardziej krytycznym okiem?

Reprezentant Starej Gwardii z wyboru
ZYGa

Nowa Gwardia *HI FIVE* SG
Swietny art...
vote.
mnie ciekawi, co przyniesie v2 i czekam na to, zawsze jakaś odmiana.
bardzo reflektywny art na podstawie timona i pumby
Co będzie i jak zmieni się erep, jeszcze zobaczymy, na razie mam mieszane uczucia ale mimo wszystko wrodzony optymizm każe mi wierzyć że będzie dobrze i wszyscy będziemy się dobrze bawić przy v2.
Też ogromnie szkoda mi ostatnich bitew, wygrywanych nie przez DMG, a prez hakerów... Ale nie wiem czy są sposoby aby to zmienić. Wazne abyśmy sami nie przyjęli tych metod.
lepiej bys sie do matury pouczyl
czekam na v2 i prawdopodobnie kończę
no chyba że ...
kto pisał maure z matmy rozszerzonej?
@Maka Sil - Mi też optymizm kazał wierzyć ze wygramy w RA.. Ale rozsądek stwierdził że lepiej wyłączyć kompa i pójść przed TV mimo że mur aktualnie rósł...
A V2 z pewnością będzie wielkim wymieraniem, bo wielu graczy stwierdzi że to już nie jest gra w której się rejestrowali...
Urbaneqq na prezydenta!!
W V2 będzie jedno pewne - skomplikowany mechanizm walki uniemożliwi walkę rubotom.
mi raczej v2 sie niepodoba
vote, ciekawe przemyślenia.
Mnie tam się nie widzi ten v2
"A V2 z pewnością będzie wielkim wymieraniem, bo wielu graczy stwierdzi że to już nie jest gra w której się rejestrowali..." x2 Racja.
Mapki, teraz jakies maszyny i inne.. Eee tam, za szybko robią zmiany.
Nie chce v2, jestem tu, bo takie eRepublik mi się podoba.
Po wejściu nowego modułu chyba odejdę. Co prawda gram dopiero od grudnia, ale jak dla mnie, już dużo się zmieniło i na pewno nie na lepsze, a co do emocji, to takich jak przy wojnie z Niemcami drugi raz moim zdaniem nie było...za to były wielkie rozczarowania.
Mimo, że z natury jestem pesymistą to... Jakoś cieszę się na nowy moduł. Nie to, żeby ten mi się nie podobał... Po prostu gracze ze 'starej gwardii' są już dla mnie nie do dogonienia, tam może będzie to jakoś wyważone Może zmienią się zabezpieczenia W końcu nie będzie tych cholernych ddosow i ataków ruskich robotów. Tyle ode mnie
Gdyby nie zapowiedz v2 juz by mnie tu nie było. Jak na razie: Erepublik ssie!
zdecydowanie masz syndrom starego gracza....
nawet jakbyś skończył to za 2 miechy byś wrócił
ciekawe rozmyślenia
voted
chyba najlepszy art jaki czytałem na erepie w ostatnim kwartale
A ja juz od pewnego czasu nie gram wcale
Wrócę obejrzeć V2, jeśli mi się spodoba, to zostanę. Pozostaję jednak pełna obaw o to, że V2 będzie na zasadzie "No money, no honey". Niestety.
Oczywiscie v2 jeszcze wiecej opcji za golda.
Postoję
vote + sub