Ambient on/off
Join eRepublik

SAMI O SOBIE cz. 47 - Ariakis - polityka czy nie polityka oto jest pytanie.

16 Day 815, 13:46 Poland



Witam Czytelników,


Dziś specjalne wydanie wstępniaka!


Waszym i moim Gościem jest Ariakis – nasz człowiek w ePeru.


GG: Witam. Jak samopoczucie ?
Ariakis: Witam. A aktualnie nawet dobre, choć poziom ironizowania wzrasta.

GG: Przybliż nam realną osobę kryjącą się za nickiem Ariakis. Jak masz na imie, wiek, skąd pochodzisz?
Ariakis: Wiek 26, imię Piotr, a pochodzę z małego miasteczka, które kiedyś, daaawno temu można było uznać za stolicę polskiej piosenki.

GG: Co robisz w tygodniu roboczym. Jakie jest Twoje główne zajęcie? Praca czy nauka?
Ariakis: Konstruktywne leniuchowanie. Aktualnie walczę o udostępnienie materiałów do pracy i przymierzam się do obrony. Od czasu do czasu coś tam udaję, że zarobkowo koduję.

GG: Skąd Twoje zainteresowanie eRepublik?
Ariakis: Znikąd. Znajomy mnie zaprosił, pewnie celem niecnego zdobycie 5 gold na moim levelu, a ja jakoś się zacząłem wciągać i zostałem.

GG: Jesteśmy mniej więcej z tego samego urodzenia w eRepublik. Moje początki były trudne a Twoje?
Ariakis: Taaaak, mogę ‘młodym graczom’ już sadzić mądrości jak to za mojej młodości treningi na Rhode Island przy odrobinie szczęścia odbywały się te 1-2 razy w tygodniu, a regularne, codzienne walki to było wielkie WTF?! Czy trudne – nie sądzę, może dlatego, że lubię tego typu gry i szybko się nie zniechęcam – poza tym z biegiem czasu ciągnie mnie do jakiś większych stad ludzkich, a wiadomo, że w grupie już się znacznie lepiej gra i to czy raz na 3 dni możesz sobie kupić Q1, a chlebek Q5 to rarytas, że olaboga nie ma już takiego znaczenia.

GG: Teraz to co innego. Tyle ostatnio mówi się o prezydenturach, porównuje się prezydentów, wytyka błędy, chwali zwinne zagrania. Jak to jest być prezydentem? Jak to wygląda zza prezydenckiego biurka?
Ariakis: Strasznie. Przynajmniej z mojego punktu widzenia: mimo, że ePeru to kraj można ująć ‘przejęty’ to starałem się, żeby ta miesięczna kadencja trochę rozmrażała niektóre lody i nie była synonimem okupacji. A cóż – biorąc pod uwagę różnice czasowe to komunikacja często musiała przebiegać w porach dosyć nietypowych dla Polaka. Że już o PMkach po hiszpańsku nie będę wspominał. Na pewno, gdyby Peru było bardziej zaangażowane w międzynarodową politykę to i pracy i kontaktów byłoby więcej – tutaj nie można porównywać prezydentowania maleńkiemu Peru czy rozwijającej się Polsce. Każdy kraj znajduje się w innym położeniu, ma inne problemy i możliwości rozwoju, inne otoczenie geopolityczne – tak naprawdę umiejętność odnalezienia się w tych konkretnych warunkach dla danego państwa jest kluczowa i od tych warunków zależy to ‘jak’ wygląda praca.

GG: Czemu akurat ePeru? Czemu nie mieszkasz w ePolsce?
Ariakis: Moduł polityczny? Prezydent kraju nie może go opuszczać. Na szczęście z prezesowania partii już po zakończonej prezydenturze można zrezygnować. No, ale bez bicia przyznam, że gdyby nie WP to w ePolsce bym nie mieszkał, tak samo jak nie mieszkałem przed WP. Coś jest w ‘powietrzu’ co mnie odrzuca. Może to atmosfera wszędobylskiego flejmu, może niemożność realnego wpływania na to co się dzieje w tym kraju, brak perspektyw na poprawę tego co działa źle.

GG: Ostatnio w artykule „Dhrozi Polacy: chyba macie przewalone” broniłeś „Starej Gwardii”. Czy nasi rodacy to pieniacze czy osoby chcące naprawdę coś zmienić w naszym eKraju? Często ostatnio atakuje się „Starą Gwardię” właściwie tylko za to, że jest. Nie ma często argumentów ale dowalić trzeba...
Ariakis: Jeśli uznamy, że „Stara Gwardia” to pojęcie reprezentujące pewne określone postawy, pewien konserwatyzm i niechęć do zmian, stary porządek to na pewno część graczy chce go zmienić. Tylko, że… charakter tych zmian często przypomina nie ewolucję, a rewolucję – brakuje tylko rozochoconych tłumów, stosów i gilotyn. Pieniactwo wynika raczej z naszego charakteru narodowego – w realnym życiu jeśli przyjrzymy się bliżej polityce to zauważymy, że istnieje próżnia jeśli chodzi o merytoryczną dyskusję. Może, nie próżnia, ale jednak tej merytoryki jest mało. Co więcej w sferze polityki dochodzi do swoistej tabloidyzacji – szukania afer, tanich sensacji, sposobu by dokopać i oczernić przeciwnikowi. Jeśli dodamy do tego fakt, że często jest to wynik leczenia kompleksów to efekt mamy jaki widać: klasa polityczna jest mierna. W eRepie jest podobnie: długotrwały, starogwardyjny porządek musi być obalony – jeśli motywami obalania będzie chęć dorwania się do koryta i pokazanie, że my oto potrafimy lepiej, a tamci są źli, bo są źli i basta to cóż, rodzi się bastion epolskiego pieniactwa. I nie oszukujmy się: idealistów jest niewielu, ludzi zdolnych do ciężkiej organicznej pracy też mało. Za to dużo marudzenia jak to jest źle, jak to ktoś nawalił, jak to trzeba obalić starych i dopuścić do władzy młodych – a efekty? Jak widać za bardzo ich nie ma. A czy będą? Nie wiem – rewolucyjny charakter zmian oznacza, że będą one gwałtowne i często kosztowne, gdy przyjdzie do rozliczania skutków i czuję pewne obawy, że nie stać nas, jako ePolski, na zapłacenie tego rachunku.

GG: A co w momencie gdy są argumenty?
Ariakis: Wtedy trzeba ich używać. Przecież nawet doświadczeni gracze popełniają błędy, więc nie ma nic złego w konstruktywnej krytyce.

GG: Mam wrażenie, że wszędzie można znaleźć „czarne owce”. Niestety nikt nie zwraca uwagi na proporcje. Jeśli jest 1 osoba i ta jedna osoba da ciała to wychodzi, że 100% jest do dupy. A jak jedna na 100 osób to tylko jeden procent. Tak samo ma się sytuacja z wielkością zgromadzeń w większych jest większa szansa na „czarne owce”. Jak temu zaradzić? Jak sprawdzić przy ograniczonych możliwościach kto jest kim? Wam w ePeru chyba się udało.. Rzadko słychać o problemach....
Ariakis: Mamy dobry system filtrowania informacji. A tak serio to i u nas zdarzają się problemy, choć one nie mają aż tak wielkiego rozmiaru. Nie ma takiej możliwości – w rl mógłbyś jakoś skontrolować czyjąś przeszłość, czy kwalifikacje. Republik jest bardziej dynamiczne – tutaj zmiany następują szybciej, a dobierając sobie współpracowników nie masz wielkich możliwości sprawdzenia go od momentu Urodzin. Tyle jeśli chodzi o osoby ‘nowe’. Natomiast już po jakimś czasie taką nówkę się poznaje, można ocenić efekty jej pracy, jeśli ją wykonuje i na tej podstawie rewidować swoje poglądy i zakres obowiązków. Ale dopiero wtedy, bo w końcu nikt telepatą nie jest, żeby zlustrować w 5 min kogoś, kto przyszedł z ulicy.

GG: Czyli co? Gdyby nie ograniczenia wynikające z mechaniki gry byłbyś za stworzeniem IPN-u ?
Ariakis: A skąd. Aż tak despotycznych zapędów nie mam. Po prostu łatwiej sprawdzić jakim ktoś jest pracownikiem, czy działaczem, czy przedstawione przez niego informacje są prawdziwe. w eR jest gorzej z dostępem do informacji.

GG: Zauważyłem ostatnio pewną niepokojącą prawidłowość. Jak ktoś się „dorywa do stołka” to mu palma odbija.
Ariakis: ‘Teraz K…a My!’ – to mogłoby niekiedy stanowić kwintesencję dążeń niektórych osób. Władza, sława, wpływy – jeśli ktoś ma słabą wolę, pewną formę defektu osobowości to jasne, że odbije mu palma. Władza go stopniowo skorumpuje. A im większa władza tym degradacyjny wpływ większy. Tylko trzeba pamiętać, że bez podatnego gruntu ta palma nie urośnie – także już przed dopchaniem się do koryta coś musi być nie tak z danym człowiekiem.

GG: Czy mamy w naszym ePolskim eRepublik osoby które można nazwać autorytetami? Możesz wskazać takie osoby? (oczywiście odnosząc się do realiów i możliwości jakie daje gra)
Ariakis: Hm, Kapitan Tsubasa i vhzzz – tak jeśli chodzi o działkę, którą się zajmuję.

GG: Dość dużo wyszło nam o polityce choć jak mi doniosły „wiewiórki” nie to jest Twoją mocną stroną. Czemu zatem Prezydentura w ePeru?
Ariakis: Ktoś musiał. A ja, cóż, jestem osobą raczej skłonną do negocjacji i kompromisów, więc miał kto rozmawiać z autochtonami.

GG: Cały czas zachodzę w głowę jak to naprawdę jest z Tobą. Niby polityka nie, niby nie chcesz się w nią angażować, ba nawet realna polityka jak sam napisałeś Ciebie nie interesuje. No to teraz mi powiedz czemu się wypowiadasz w tej kwestii? Czemu leży Ci na sercu dobro i czystość relacji politycznych? Może to taka kokieteria polityczna?
Ariakis: Nie interesuje mnie aktywne zajmowanie się polityką. Wymaga to poświęcenia pewnych ‘zasad’, których nie chcę się pozbywać – przynajmniej teraz. Natomiast komentowanie czy interesowanie się uważam za podstawę. W końcu mówimy o ludziach, którzy nami rządzą, o działaniach, które wpływają na nasze życie. Nie można ot tak się od tego odcinać, czy bezrefleksyjnie brać to co starają się nam wmawiać różne opcje. Jeśli całkowicie zamkniemy się na to co się dzieje, zrezygnujemy z możliwości podejmowania wyborów to koniec końców pretensje o to, że jest źle możemy mieć tylko do siebie.

GG: Wróćmy na chwilę do ePeru. Co dalej?
Ariakis: Musimy zwiększyć liczbę głosów. Aktywnie, najlepiej przy wsparciu rządu namawiać Polaków, by ściągali swoich znajomych do rejestracji w Peru i zainteresowania się tym krajem przynajmniej dwa razy w miesiącu.

GG: Jakich zagrożeń oczekujesz w najbliższym czasie ze strony Phoenixu?
Ariakis: Ofensywa w Azji to jedyne miejsce gdzie mogą coś zdziałać. Chiński HI to łakomy kąsek, zwłaszcza dla mocarstwowych zapędów Serbii. Na frontach europejskich nie spodziewam się nagłych zmian. Chyba, że EDEN zacznie się jeszcze bardziej sypać.

GG: To Eden się sypie w posadach? Nie zauważyłem...
Ariakis: Oj, to widać - odstajemy i to znacznie zorganizowaniem. Mniej teamworku, poza tym chyba „reszcie” przestaje odpowiadać działanie pod dyktando jednego państwa.

GG: Jak winna wyglądać opieka nad młodszymi graczami? Czy obecna edukacja, system pomocowy jest wystarczający?
Ariakis: Nad taką ilością nowych graczy ciężko zapanować – wyobrażasz sobie ile czasu zajęłoby np. edukowanie pracowników firm PP poprzez PM? Syzyfowa praca… Dobrą sprawą są też poradniki, choć one powinny być maksymalnie bogate w podstawowe treści, bo nawał tekstu nikomu nie chce się czytać. Natomiast wraz z dalszym rozwojem gracza powinien on otrzymywać poszerzone informacje, pozwalające mu zgłębiać tajniki gry, już po opanowaniu podstaw. Co zaś do obecnego systemu: może być dobry, ale nie wystarczający – zawsze jest coś co można poprawić – ale to broszka dla ludzi aktywnie w tym siedzących.

GG: W jakim kierunku politycznym, militarnym i gospodarczym powinna rozwijać się ePolska?
Ariakis: Politycznie i militarnie nie mamy wyboru: EDEN. Tutaj musimy działać jako kolektyw, umiejętnie dążąc do zbalansowania dążeń poszczególnych państw. Nie można pozwolić na to by interesy poszczególnych państw prowadziły do tendencji destabilizacyjnych. Gospodarczo: teraz HI, a co dalej? Zobaczymy co dokładnie nowy moduł przyniesie.

GG: Pytanie dotyczące militariów. Wiesz, że jeden z założycieli POW zdradził Was? Gondziowski przeniósł swoje uczucia do innej organizacji – „Armii Łódź”:DDD
Ariakis: A to menda… ale we Wrocławiu też był, więc chyba nie tak do końca przeniósł.

GG: Skoro jesteśmy przy realnym życiu. Smalou dość jednoznacznie o Tobie wspominała... Co Wy tam „robaczki” kombinujecie? Daleko macie do siebie?
Ariakis: Jednoznacznie? A gdzieeeee. Nie kombinujemy, ekhemn, nic zdrożnego. A co do odległości, to gdybym znał adres to jakieś Zumi mógłbym odpalić i dokładnie powiedzieć, a tak to tylko mogę stwierdzić, że dosyć daleko.

GG: I tym akcentem zbliżyliśmy się do końca. Kto następny do odpytania?
Ariakis: Największa maruda i człowiek-foch powołując się na tajniackie źródła, i jednocześnie chyba największy kopacz eRzeczpospolitej: Lizardos.

W związku z odmową udzielenia wywiadu przez Lizardosa ( choć to w sumie moja "gadzia rodzina) następnym odpytanym będzie - matishere

GG: Dziękuję uprzejmie za poświęcony czas i odpowiedzi.
Ariakis: Ja również dziękuję za możliwość wylania odrobiny tekstu w Twojej gazecie.

GG: Powodzenia i do ... no właśnie do zobaczenia na zlocie?
Ariakis: Jak już będę pozałatwiany ze sprawami uczelnianymi to pewnie znowu zacznę podróżować, więc kto wie…

GG: Jeszcze raz pozdrawiam.
Ariakis: Oj, no może pozdrówmy chociaż czytelników, bo tak to tym czułościom końca nie będzie.
GG: Buziak Ariakisku:D


Wstępniak

Dziś będzie odświętnie. Przyrządzimy wykwintną kolację przy świecach. Tylko co by tu przyrządzić? Mamy „świńską grypę”, „ptasią”, chorobę „wściekłych krów” na horyzoncie pojawi się zaraz „żółwiowa zaraza” a niedługo po niej „wielorybi trądzik” lub inne „kangurze rozwolnienie”. Nie możemy zapominać o „małpich minach” i „pieskim życiu”. Ale jest jedno zwierze, którego się żadna choroba nie ima, ale o nim na koniec.

Przygotujmy składniki:
- łyżka pieprzu ( trzeba wszystko „spieprzyć”)
- ostra papryczka chilli lub inna czuszka ( jak spieprzyć to „ostro spieprzyć”)
- dodać kluski ( najlepiej „LANE kluski”)
- wszystko dokładnie wymieszać – NIE MIXować!! ( nie używać (ru)boota)
- podczas mieszania możecie sobie goldnąć małe cosik
- podawać z kebabem ( najlepiej podczas czytania porannej prasy)
- kupić jedną paczkę Corn WBlakes-ów
- okrasić sosem „Real Money”

Po wymieszaniu składników wstawić na rozgrzany procesor. Nie stosować termoobiegu w skrzynce piekarnika. Piec około 24 godzin z wolna mieszając. Po upieczeniu czynności powtórzyć. Może kiedyś się upiecze.

Teraz najważniejszy składnik!!

Nazywa się „Baranokoziołokurczakj*bany” nie mylić z „Bezgłowym Kurczakiem” ( ten gatunek został już zbadany i wielokrotnie opisany – ma wyprostowaną postać bez głowy) Bezgłowego kurczaka można przyrządzić w woreczku stosując „Pomysł na Bezgłowego Kurczaka w sosie eRepowym z domieszką Adminu”

Tego przedziwnego zwierza nie znajdziecie w żadnej encyklopedii dostępny jest tylko u nas. W ciągłej sprzedaży. ( wysyłka za zaliczeniem pocztowym)!!
Zwierz ów zamieszkuje bezkresne przestrzenie eRepublik ale ukrywa się za rozłożystymi ikonami. Poluje o każdej porze dnia i nocy. Atakuje z zaskoczenia. Odżywia się bugiem i zwisem. Dorosły osobnik mierzy jakieś 2 do 3,5 cala w zależności od rozdzielczości. „Baranokoziołokurczakj*bany” nie jest zwierzęciem lubiącym towarzystwo ludzi. Niemniej jednak jest zwierzęciem stadnym. Największe stada napotkać można na obszarach bitew na około dwie godziny przed ich zakończeniem co wskazywać może, że jest padlinożercą. Kolejnym miejscem występowania są poniedziałki i piątki co dowodzi, że okres godowy tych zwierząt przypada na ten okres. Wynika to z faktu postępującego geometrycznie rozrodu. Jednym z ulubionych przysmaków naszego nowo odkrytego gatunku jest myszka a właściwie jej kliknięcie. W trakcie polowania nasz nowy gatunek stosuje bardzo przemyślaną taktykę. Nazywa się ona „zasłanianie się innymi zwierzętami”. Najbardziej znany jest z zasłaniania się ddOSA-mi podczas ataku. Później sprytnie zrzuca winę na te owady. Wierzenia tych stworzeń są nam bliżej nieznane, wiadomo tylko, że modlą się one do Admina – boga i stwórcy wszechrzeczy. Zwierze odporne na wszelkie wirusy i zarazki. Sam jest sprawcą rozprzestrzeniania wirusa „bluźnierstw graczy”.


Teraz przedstawię Wam jak wygląda i czemu ma taką nazwę...

Oto on: „Baranokoziołokurczakj*bany” łac. Bo(u)guś eRepublikus.



Przypatrzcie się uważnie w miejscu gdzie zawsze wydawało Wam się, że nie ma głowy... ona tam jest!! Naprawdę nikt tego wcześniej nie zauważył? Tak to baran albo kozioł pokazujący język. Tak „stwórca i bóg” tego zwierzęcia ukrył nam przesłanie...
Pozostała część tego zwierzęcia to kurczak. Zapewne zastanawiacie się nad ostatnim członem nazwy tego zwierzęcia. Wytłumaczenie jest dość proste... Kto przez całe życie miałby siłę wypinać cały czas dupę ?


Po przygotowaniu należy udekorować „flugami” oraz tradycyjnymi polskimi przyprawami korzennymi : „co za (c)hu..nia” oraz wonnymi dla podkreślenia aromatu: „ja pier...ę” Podawać zaraz po przyrządzeniu.


SMACZNEGO!!




Wszystkie wywiady w jednym miejscu!
Gekoon Sylwester_Zwierz Smrtan Eersen Tygryst Smaark Dumbledore Weatherwax Mixiliarder Vingaer Cerber Aryss Whiteye Nikodem_73 MuchozolMr_Grandma Zyga Khartvin Anglov Kernel_PL Martinoz Joanna_D'arc_&_Pyrakus DeJoT Adios_PL Loewy Uner Realfan aVie Bart Webovsky Karolina Jesieniecka Sadix Iron Joker ScyzorykCK Wujek Kapitan Tsubasa Theodeus Gengulo Growin Jamaerah Manedhel Retwe Carbon Andrew6w6 shoot vhzzz Smalou


 
Report comments
 
sexi lola rox for jedi
24
sexi lola rox for jedi Day 815, 13:51

1st?

 
Mixliarder
43
Mixliarder Day 815, 13:55

Ru-bot!

 
Manedhel
41
Manedhel Day 815, 14:02

Dobry art, gekonie
Czekam na wywiad z moim ulubionych smakoszem-amatorem, czyli Lizardosem

 
BlueHope
22
BlueHope Day 815, 14:10

„Baranokoziołokurczakj*bany”

 
andrzej194
43
andrzej194 Day 815, 14:43

Pierwszy!

 
Smalou
30
Smalou Day 815, 15:13

Dobry art, vote

 
Pr0Qbal
23
Pr0Qbal Day 815, 15:22

Nie moge sie doczekac wywiadu z Lizardosem

 
Lizardos
27
Lizardos Day 815, 15:52

Zawiode was... nie ma wywiadu z Lizardosem bo Lizowi się nie chce ^^

 
Martinoz
32
Martinoz Day 815, 16:54

Nie bądż taki, mam Ci dać służbę po godzinach ?

 
Ariakis
44
Ariakis Day 815, 17:06

A nie mówiłem! Maruda

 
G3stapo
23
G3stapo Day 816, 02:46

Vote...

 
Dryblas
43
Dryblas Day 816, 05:16

Ludziska, votować, bo nam Gekoon się znowu obrazi.

 
Gekoon
33
Gekoon Day 816, 13:34

Już się obraził

 
NekouPiS
28
NekouPiS Day 818, 09:39

Gekoon widzę odkrył tajemnice bezgłowego kurczaka, który ma głowę

 
Hugolove
29
Hugolove Day 826, 21:12

Pozno ale jest ;p

Vote

 
Bieszkow
34
Bieszkow Day 1,519, 03:29

Bardzo późno, ale dam suba