144
Pożegnanie Timokratów
Był taki czas, gdy grupka ludzi grających w Hattricka zapragnęła rozwijać swoją społeczność w eRepublik. Głównie za sprawą Theo powstały Hattrickowe firmy i organizacje, których akcje można było bez problemu zakupić na forum Hattricka. Gracze poznali się bliżej, a sukces spółki zachęcił ich do śmielszych działań.
Był taki czas, gdy ludzie, którzy zaangażowali się w hattrickowe firmy chcięli jeszcze bardziej zaznaczyć swoją obecność w eRepie. Tak zrodził się pomysł przejęcia partii i wejścia na ePolską scenę polityczną. W forumowych wyborach wygrał Gengulo, który stał się oficjalnym kandydatem hattrickowców na prezesa partii. Wybory oczywiście zakończyły się sukcesem a Narodowa Bryza zmieniła nazwę na Harmonia Timokratyczna. Erepowa społeczność hattricka powli nabierała rozpędu, klimat na forum był bardzo przyjazny, a ludzie tworzyli zgraną drużynę.
Był taki czas, gdy Timokraci postanowili wejść do ePolskiego kongresu. Spośród aktywnej społeczności wybrano siedmiu nikomu nieznanych kandydatów. Dzięki wspaniałej organizacji i wielkiemu zaangażowaniu całej rzeszy hattrickowców udało się „przepchnąć” całą siódemkę. Dodatkowo stopniowo Timokraci dostawali nowe stołki w rządzie, a także udzielali się na forum ogólnym. Od teraz Hattrickowcy mogli kształtować politykę ePolski. Spełniło się nasze marzenie? Nie!
Cóż, jakby na to nie patrzeć to HT nie miała szans na polityczną rywalizację z innymi partiami. Otóż partia powstałą tylko po to, abyśmy się bardziej zintegrowali w świecie eRepa. Dodatkowo wcześniejsze sukcesy zachęciły nas do zwyczajnego sprawdzenia swoich zdolności organizacyjnych. W pierwszych wyborach utarliśmy nosa największym partiom, mimo że nasi kandydaci w przeważającej części byli eRepowymi amatorami (nawet ja, jako prezes miałem małe pojęcie o grze, mimo to udawało nam się robić dobrą minę dzięki fajnej atmosferze). Wbrew pozorom szybki sukces był początkiem końca HT. Mimo, że po kolejnych wyborach mieliśmy nawet ¼ kongresu to partia wyglądała coraz gorzej. Pytanie dlaczego? Nie mieliśmy pomysłu na ePolskę, a gdy poczuliśmy sukces to chcieliśmy za każdym razem więcej i więcej. Tak, na począktu patrzyliśmy na to czysto statystycznie: „O mamy 10 miejsc w kongresie, jak fajnie.” Oczywiście z czasem kilka osób się połapało o co chodzi w polityce, zaczęliśmy coś konstruować, mieliśmy już bardziej znane twarze. Fakt, nadal czuliśmy spojrzenie innych partii: „Ta, to Ci z hattricka, myślą, że są fajni, a tak na serio wpierniczają się w nie swój beton.” Swego czasu HT wypadła poza Top5 i wydawało się, że to koniec przygody z ePolityką, jednak dzielni Hattrickowcy zdobyli się na ostatni zryw, najpierw dzielnie walczyli o utrzymanie w piątce (osiągając przeszło 230 członków), a miesiąc później tryumfalnie powrócili na „zasłużone” miejsce na liście partii. Jednak stara gwardia powoli odchodziła, na IRCu było widać coraz więcej osób, którym literki HT kojarzyły się tylko i wyłącznie z Harmonią, a nie z Hattrickiem. Można powiedzieć, że wybraliśmy łatwo wyczerpywalną formułę, bo bez zorganizowanych ludzi z Hattricka nie mieliśmy szans jako zwykła, kolejna partia.
Jak widać sama HT to był dziwny eksperyment zrobiony trochę dla picu i zabawy, a upadł przez to, że swego czasu został potraktowany zbyt poważnie. Oczywiście nie mówię, że HT to samo zło, bo mimo swoich skromnych umiejętności i zawiłej genezy wykazaliśmy kilka inicjatyw, wspomogliśmy trochę nowych, a przede wszystkim ubarwiliśmy i rozwinęliśmy ePolską scenę polityczną. Co było dalej z HT? Stara drużyna się wykruszyła, ja zrezygnowałem z prezesury i przez głowę po raz pierwszy przyszła mi myśl o zamknięciu partii (jeszcze wtedy odsuwałem tą myśl). Z powodu braku źródła sprawdzonych ludzi (Hattrick) i z powodu wycofania się rozpoznawanych (mniej lub więcej) twarzy w partii na czoło wyszły osoby najgłośniejsze. Bezflameowa polityka starej HT runęła w gruzach (za dawnych czasów byliśmy jedyną partią, która nie przepychała się z rywalami w prasie). Do tego doszła kiepska atmosfera na IRCu i ogólne zniechęcenie polityką. Nie będę wymieniać nicków osób, które się do tego przyczyniły, bo każdy wie, jakie ma grzechy, jednak chciałbym abyście zauważyli granicę między starą HT, a nową. Oczywiście nie mam nic do Dymka (zresztą jest to osoba bardzo przeze mnie ceniona), który próbował ruszyć Titanica z dna i dalej nim płynąć. W pewnym momencie myślałem, że nawet się udało, jednak braki w kadrze spowodowały jeszcze boleśniejszy powrót na dno. Pomijam fakt, że dzisiejszy artykuł atakujący HT jest strasznie naciągany i zapewne jego autorzy będą wielce uradowani czytając moje wypociny, ale szczerze mówiąc… nie obchodzą mnie oni, niech się taplają we własnym bagienku, do czasu, kiedy to ktoś im wszystko wyłoży. Może ostatnie zdanie nie pasuje do mojego stylu, ale naprawdę taka jest moja opinia, bynajmniej nie jest ona atakiem.
Tak więc nie jesteśmy aniołami, ale na pewno nie jesteśmy najgorsi. Kto ma polityczne czyste sumienie niechaj pierwszy rzuci kamień.
No i najważniejsza informacja, na która pewnie wszyscy czekacie. Oficjalnie ogłaszamy, że Harmonia Timokratyczna znika z epolskiej sceny politycznej. Wszystkie działania prowadzone od tej pory pod tą nazwą nie mają nic wspólnego ze starą HT, a także z ludzmi, którzy ją budowali.
Podpisano:
Gengulo
Dymek
PeeS. Chcielibyśmy podziękować wszystkim ludziom, z którymi w HT spędziliśmy tyle fajnych chwil (Cardi, Theo, Mus Mus, AlienStalker, Matsuga, Lcls, Nils van Roy, Maksio97, Mati, ArkBlame, Inkwizytor, Thaumas, Sztandarowy, Smaark, Furmansky, swego czasu Wu70, a nawet Uner ^^ itd.), a także osobom takim jak Khartv, Growin, czy Anglov, w których HT zawsze mogła znaleźć oparcie.
Był taki czas, gdy ludzie, którzy zaangażowali się w hattrickowe firmy chcięli jeszcze bardziej zaznaczyć swoją obecność w eRepie. Tak zrodził się pomysł przejęcia partii i wejścia na ePolską scenę polityczną. W forumowych wyborach wygrał Gengulo, który stał się oficjalnym kandydatem hattrickowców na prezesa partii. Wybory oczywiście zakończyły się sukcesem a Narodowa Bryza zmieniła nazwę na Harmonia Timokratyczna. Erepowa społeczność hattricka powli nabierała rozpędu, klimat na forum był bardzo przyjazny, a ludzie tworzyli zgraną drużynę.
Był taki czas, gdy Timokraci postanowili wejść do ePolskiego kongresu. Spośród aktywnej społeczności wybrano siedmiu nikomu nieznanych kandydatów. Dzięki wspaniałej organizacji i wielkiemu zaangażowaniu całej rzeszy hattrickowców udało się „przepchnąć” całą siódemkę. Dodatkowo stopniowo Timokraci dostawali nowe stołki w rządzie, a także udzielali się na forum ogólnym. Od teraz Hattrickowcy mogli kształtować politykę ePolski. Spełniło się nasze marzenie? Nie!
Cóż, jakby na to nie patrzeć to HT nie miała szans na polityczną rywalizację z innymi partiami. Otóż partia powstałą tylko po to, abyśmy się bardziej zintegrowali w świecie eRepa. Dodatkowo wcześniejsze sukcesy zachęciły nas do zwyczajnego sprawdzenia swoich zdolności organizacyjnych. W pierwszych wyborach utarliśmy nosa największym partiom, mimo że nasi kandydaci w przeważającej części byli eRepowymi amatorami (nawet ja, jako prezes miałem małe pojęcie o grze, mimo to udawało nam się robić dobrą minę dzięki fajnej atmosferze). Wbrew pozorom szybki sukces był początkiem końca HT. Mimo, że po kolejnych wyborach mieliśmy nawet ¼ kongresu to partia wyglądała coraz gorzej. Pytanie dlaczego? Nie mieliśmy pomysłu na ePolskę, a gdy poczuliśmy sukces to chcieliśmy za każdym razem więcej i więcej. Tak, na począktu patrzyliśmy na to czysto statystycznie: „O mamy 10 miejsc w kongresie, jak fajnie.” Oczywiście z czasem kilka osób się połapało o co chodzi w polityce, zaczęliśmy coś konstruować, mieliśmy już bardziej znane twarze. Fakt, nadal czuliśmy spojrzenie innych partii: „Ta, to Ci z hattricka, myślą, że są fajni, a tak na serio wpierniczają się w nie swój beton.” Swego czasu HT wypadła poza Top5 i wydawało się, że to koniec przygody z ePolityką, jednak dzielni Hattrickowcy zdobyli się na ostatni zryw, najpierw dzielnie walczyli o utrzymanie w piątce (osiągając przeszło 230 członków), a miesiąc później tryumfalnie powrócili na „zasłużone” miejsce na liście partii. Jednak stara gwardia powoli odchodziła, na IRCu było widać coraz więcej osób, którym literki HT kojarzyły się tylko i wyłącznie z Harmonią, a nie z Hattrickiem. Można powiedzieć, że wybraliśmy łatwo wyczerpywalną formułę, bo bez zorganizowanych ludzi z Hattricka nie mieliśmy szans jako zwykła, kolejna partia.
Jak widać sama HT to był dziwny eksperyment zrobiony trochę dla picu i zabawy, a upadł przez to, że swego czasu został potraktowany zbyt poważnie. Oczywiście nie mówię, że HT to samo zło, bo mimo swoich skromnych umiejętności i zawiłej genezy wykazaliśmy kilka inicjatyw, wspomogliśmy trochę nowych, a przede wszystkim ubarwiliśmy i rozwinęliśmy ePolską scenę polityczną. Co było dalej z HT? Stara drużyna się wykruszyła, ja zrezygnowałem z prezesury i przez głowę po raz pierwszy przyszła mi myśl o zamknięciu partii (jeszcze wtedy odsuwałem tą myśl). Z powodu braku źródła sprawdzonych ludzi (Hattrick) i z powodu wycofania się rozpoznawanych (mniej lub więcej) twarzy w partii na czoło wyszły osoby najgłośniejsze. Bezflameowa polityka starej HT runęła w gruzach (za dawnych czasów byliśmy jedyną partią, która nie przepychała się z rywalami w prasie). Do tego doszła kiepska atmosfera na IRCu i ogólne zniechęcenie polityką. Nie będę wymieniać nicków osób, które się do tego przyczyniły, bo każdy wie, jakie ma grzechy, jednak chciałbym abyście zauważyli granicę między starą HT, a nową. Oczywiście nie mam nic do Dymka (zresztą jest to osoba bardzo przeze mnie ceniona), który próbował ruszyć Titanica z dna i dalej nim płynąć. W pewnym momencie myślałem, że nawet się udało, jednak braki w kadrze spowodowały jeszcze boleśniejszy powrót na dno. Pomijam fakt, że dzisiejszy artykuł atakujący HT jest strasznie naciągany i zapewne jego autorzy będą wielce uradowani czytając moje wypociny, ale szczerze mówiąc… nie obchodzą mnie oni, niech się taplają we własnym bagienku, do czasu, kiedy to ktoś im wszystko wyłoży. Może ostatnie zdanie nie pasuje do mojego stylu, ale naprawdę taka jest moja opinia, bynajmniej nie jest ona atakiem.
Tak więc nie jesteśmy aniołami, ale na pewno nie jesteśmy najgorsi. Kto ma polityczne czyste sumienie niechaj pierwszy rzuci kamień.
No i najważniejsza informacja, na która pewnie wszyscy czekacie. Oficjalnie ogłaszamy, że Harmonia Timokratyczna znika z epolskiej sceny politycznej. Wszystkie działania prowadzone od tej pory pod tą nazwą nie mają nic wspólnego ze starą HT, a także z ludzmi, którzy ją budowali.
Podpisano:
Gengulo
Dymek
PeeS. Chcielibyśmy podziękować wszystkim ludziom, z którymi w HT spędziliśmy tyle fajnych chwil (Cardi, Theo, Mus Mus, AlienStalker, Matsuga, Lcls, Nils van Roy, Maksio97, Mati, ArkBlame, Inkwizytor, Thaumas, Sztandarowy, Smaark, Furmansky, swego czasu Wu70, a nawet Uner ^^ itd.), a także osobom takim jak Khartv, Growin, czy Anglov, w których HT zawsze mogła znaleźć oparcie.

HT na początku było ciekawą formacją(choć nigdy jej nie popierałem)... Naprawdę szkoda, że osoby wątpliwej moralności zajęły tam czołową rolę.
trochę szkoda jest tam kilka fajnych osób
Pozdrawiamy!
Szkoda.
Moim zdaniem początkiem końca była zmowa partii, które wypchnęły was z wyborów. Z tym brakiem wiedzy o erepie to nie przesadzaj każdy kiedyś był nowy ale ważne żeby się uczyć i dopuszczać inne opinie. Ciekawe czy obecne władze partii uszanują wasze zdanie i przynajmniej zmienią nazwę partii.
@bezkitu - obecne władze również kończą i przechodzą w cień co widać po nazwie partii. A kto przejmie ją 15stego i co z nią zrobi czas pokaże.
Pochwalony @Gengulo. No jakoś tak wyszło,że od jakiegoś czasu HT, które funkcjonowało z "naszą" wyśnioną Harmonią nie miało wiele wspólnego. Pozdrawiam wszystkich Hattrickowców
No i zobaczymy co z HT będzie. Mam nadzieję, że ten ktoś, kto na podwalinach Waszej partii będzie realizował swoją myśl polityczną będzie miał równie szczodre ideały jak Wy kiedyś. Szkoda ;(
Smutne, ale kiedyś musiało do tego dojść
Coś się kończy by coś się zacząć mogło.
Nie ważne jak się zaczęło, ale ważne jak skończyło.... a Wy pokazaliście, że potraficie odejść z klasą
Że tak powiem: szacun
Hattrickowe linie lotnicze były moją pierwszą firmą
R.I.P. HT [*]
no i oczywiście:
Rest in Pain PZPN!
Echh... Bez HT to już nie to samo
HT, czyli Gengulo, Mati, arkblame - wróć!
A Mati na vMONa
Mogę tylko życzyć powodzenia przywódcom i politykom z byłego HT w dalszej karierze politycznej w innych formacjach, gdyż koniec Partii nie oznacza końca waszej służby na rzecz ePolski i działalności politycznej.
Istotnie HT jako partia trochę się dublowała w programach z innymi już istniejącymi partiami.
Jak na ironię, pod koniec nasze partie trochę się zaprzyjaźniły. Bardzo mi się podobał wasz gest przyjęcia na waszą listę wyborczą niezależnego kandydata: Nikodema_73
Z mojej strony pragnę zaprosić zwolenników liberalizmu i wolnego rynku z byłego HT do przejścia do Polskiej Partii Libertariańskiej
Muchozol
Rzecznik PPL
tak bywa
Signed.
Ze swojej strony chciałbym serdecznie podziękować wszystkim członkom HT, szczególnie Alienowi, Dymnkowi, Gengulowi i Theo.
Szkoda. Dziękuję wszystkim z HT za wspólnie spędzony czas. Mam nadzieję, że jeszcze was kiedyś spotkam na IRCu.
Dzięki wam chłopaki!
sproject - na ircu wciąż bywamy ;]
Jakbyś jakąś fajną laskę wkleił, to bym ci dał vota...
A najbardziej nazwy szkoda
Szkoda, bo głosowałem za wami i byłem całym sercem za waszym programem. Pozdro
Zawsze żal patrzeć, jak upada coś, pod co kładło się pierwsze cegiełki. Nie mniej po upadku większości filarów konstrukcja musiała się zawalić... Również serdecznie dziękuje wszystkim wymienionym i niewymienionym przez Gengulo, dobrze się z wami pracowało i bawiło.
Ciężko patrzeć jak upada konstrukcja, do której dokładało się jedne z pierwszych cegiełek, jednak po upadku większości filarów to chyba rzeczywiście pora na rozbiórkę, zanim samo się zawali... Dokładam się do podziękowań Gengulo, także dla osób, których nie wymienił. Dobrze się z wami pracowało i bawiło.
Gengulo, szkoda! Niedawno w jakimś artykule dot. Waszej partii dodałem komentarz. Pisałem w nim o tym, że najbardziej mi żal naszej koalicji. PWL-ND-HT to była fajna sprawa, coś całkiem nowego.
Gdy HT wypadło z 5 zapraszałem do ND. Ponawiam zaproszenie, na pewno nowy prezes nie pogardzi posiłkami od sojusznika
Powodzenia!