Niecierpliwość prowadzi do porażki - ku zastanowieniu
Day 1,784, 14:41
•
by
Pierre Dzoncy
Minęły dwa dni odkąd wygrałem wybory. Czas względnie krótki, w erepie odpowiadający jednak kilku bitym miesiącom. Dzieje się bardzo dużo, dlatego też postaram się to wszystko nakreślić w możliwie najbardziej zrozumiały sposób.
Na początek mniej istotna sprawa MPP z Wenezuelą
Wzór cnót i męskich walorów, człowiek czynu, wybitny sportowiec i atleta, nie kto inny niż Leo Vince napisał ostatnio niezłą ściankę, w której to rudzielec zawarty zajmował więcej miejsca niż tekst. Jednak jako, iż tekst tego arcydzieła był stosunkowo bardzo napastliwy w stosunku do mojej osoby postanawiam zdementować zawarte w nim tezy.
Tak więc zacznijmy od tego, że MPP pomiędzy Polską i Wenezuelą jest na tyle stałym punktem od bardzo długiego czasu, że praktycznie automatycznie po zaalarmowaniu braku takowego przez mojego doradcę Syrkiusa postanowiłem wystawić odpowiednią ustawę. Pech chciał jednak tego, że w dniu dzisiejszym kraj ten zaczął wojnę z Hiszpanią, a więc jeszcze starszym z naszych sojuszników. Oczywiście ustawa została powstrzymana przez kongresmenów - za co wam serdecznie dziękuję.
Na usprawiedliwienie dla mnie i Syrkiusa dodam, że nie zostaliśmy poinformowani o działaniach podjętych przez Wenezuelę i Hiszpanię przez żadnego z oficjeli z wyżej wymienionych państw.
Kolejna mało istotna sprawa: wtopa Serbów w irańskim RW
Jak wiadomo CTRL w wojnie chińskiej walczy po obu stronach. Niejako nas ten problem za mocno nie dotyczy, jednak potrafi ukazać to czego za żadne skarby nie potrafi powiedzieć żaden zaślepiony nowym, utworzonym w pośpiechu godnym Adama Słodowego, sojuszu, który praktycznie nie wiadomo tak w zasadzie na czym się opiera.
Zastanówmy się jednak nad celowością tego chińskiego cyrku, Serbowie za wszelką cenę chcą wygrywać RW, które w praktyce nie daje im nic, jedynie odkłada nieuniknione. Gdzie tu jest rozum? Węgrzy widzą, że nie ma to sensu, jednak z wrodzonym optymizmem i jakże znaną nam husarską fantazją uświadamiają mnie ciągle, że to ma sens. Po prostu kocham ten konflikt. Z każdej strony widzę burzę mózgów w zabawie która nie ma celu. Ale jak wiadomo wina zawsze leży po dwóch stronach: żony i teściowej. Także nie mam zamiaru tego oceniać.
Trochę o kumplu po fachu z USA
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Ledwie załatwiacie pierwsze formalności po wygranych wyborach. Przydzielanie zadań. Rozsyłanie uprawnień. Potok spamu z listą członków rządu innych krajów. Potok spamu z gratulacjami - dzięki. Potok zaproszeń na rozmowy. No i potok łez pewnego pana. I o tym w tym miejscu będzie mowa.
Człowiek ten chociaż poinformowany o mojej obecności na ircu, która jest po prostu oczywista molestował ciągle mojego MSZ o to bym się z nim skontaktował. Trochę to zabawne, zwłaszcza, że byłem dostępny na większości kanałów CTRL już po około godzinie od wygrania wyborów. Inna sprawa, że go tam nie było. Jeszcze raz mniejsza z tym - co jednak zastanawiające tak jego, tak i żadnego przedstawiciela MON USA nie spotkałem na kanale MONów sojuszu (ciekawostka: to samo podobno było w poprzedniej kadencji).
Po okresie bulów i nadzieiji udało mi się jednak w końcu z nim skontaktować by usłyszeć o co mu chodzi. I tu niespodzianka, jakiej jeszcze nie spotkałem odkąd miałem dostęp do jakichkolwiek rozmów międzynarodowych. Facet nawet mnie nie znając jedzie mi tyralierą jak bardzo jest mu źle. Jak bardzo zawiedliśmy go podpisując po raz kolejny MPP z Węgrami. Jacy to jesteśmy nie w porządku. Jako, że nie pomogły żadne tłumaczenia postanowiliśmy więc, pozwalając mu ochłonąć, sobie na dwudniowe odłożenie tej dyskusji.
Niestety nie pomogło. Dzisiaj żądania zostały jeszcze bardziej zradykalizowane.
Tak więc drodzy obywatele macie wybór:
1) W ciągu 72 mamy wystawić DoW na jakiś kraj, poprzez który to krok mamy docelowo stracić MPP z Serbią i Węgrami. USA zadeklarowało się pokryć koszty podpisania oczekiwanych przez nich docelowych MPP naszego kraju.
2) USA zapewniło, że w wypadku odrzucenia ultimatum, w ciągu 24 godzin są w stanie odzyskać swoje MPP z krajami EDEN i zrobić nam z d... jesień średniowiecza.
Pozdrawiam, Pierre
Na początek mniej istotna sprawa MPP z Wenezuelą
Wzór cnót i męskich walorów, człowiek czynu, wybitny sportowiec i atleta, nie kto inny niż Leo Vince napisał ostatnio niezłą ściankę, w której to rudzielec zawarty zajmował więcej miejsca niż tekst. Jednak jako, iż tekst tego arcydzieła był stosunkowo bardzo napastliwy w stosunku do mojej osoby postanawiam zdementować zawarte w nim tezy.
Tak więc zacznijmy od tego, że MPP pomiędzy Polską i Wenezuelą jest na tyle stałym punktem od bardzo długiego czasu, że praktycznie automatycznie po zaalarmowaniu braku takowego przez mojego doradcę Syrkiusa postanowiłem wystawić odpowiednią ustawę. Pech chciał jednak tego, że w dniu dzisiejszym kraj ten zaczął wojnę z Hiszpanią, a więc jeszcze starszym z naszych sojuszników. Oczywiście ustawa została powstrzymana przez kongresmenów - za co wam serdecznie dziękuję.
Na usprawiedliwienie dla mnie i Syrkiusa dodam, że nie zostaliśmy poinformowani o działaniach podjętych przez Wenezuelę i Hiszpanię przez żadnego z oficjeli z wyżej wymienionych państw.
Kolejna mało istotna sprawa: wtopa Serbów w irańskim RW
Jak wiadomo CTRL w wojnie chińskiej walczy po obu stronach. Niejako nas ten problem za mocno nie dotyczy, jednak potrafi ukazać to czego za żadne skarby nie potrafi powiedzieć żaden zaślepiony nowym, utworzonym w pośpiechu godnym Adama Słodowego, sojuszu, który praktycznie nie wiadomo tak w zasadzie na czym się opiera.
Zastanówmy się jednak nad celowością tego chińskiego cyrku, Serbowie za wszelką cenę chcą wygrywać RW, które w praktyce nie daje im nic, jedynie odkłada nieuniknione. Gdzie tu jest rozum? Węgrzy widzą, że nie ma to sensu, jednak z wrodzonym optymizmem i jakże znaną nam husarską fantazją uświadamiają mnie ciągle, że to ma sens. Po prostu kocham ten konflikt. Z każdej strony widzę burzę mózgów w zabawie która nie ma celu. Ale jak wiadomo wina zawsze leży po dwóch stronach: żony i teściowej. Także nie mam zamiaru tego oceniać.
Trochę o kumplu po fachu z USA
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Ledwie załatwiacie pierwsze formalności po wygranych wyborach. Przydzielanie zadań. Rozsyłanie uprawnień. Potok spamu z listą członków rządu innych krajów. Potok spamu z gratulacjami - dzięki. Potok zaproszeń na rozmowy. No i potok łez pewnego pana. I o tym w tym miejscu będzie mowa.
Człowiek ten chociaż poinformowany o mojej obecności na ircu, która jest po prostu oczywista molestował ciągle mojego MSZ o to bym się z nim skontaktował. Trochę to zabawne, zwłaszcza, że byłem dostępny na większości kanałów CTRL już po około godzinie od wygrania wyborów. Inna sprawa, że go tam nie było. Jeszcze raz mniejsza z tym - co jednak zastanawiające tak jego, tak i żadnego przedstawiciela MON USA nie spotkałem na kanale MONów sojuszu (ciekawostka: to samo podobno było w poprzedniej kadencji).
Po okresie bulów i nadzieiji udało mi się jednak w końcu z nim skontaktować by usłyszeć o co mu chodzi. I tu niespodzianka, jakiej jeszcze nie spotkałem odkąd miałem dostęp do jakichkolwiek rozmów międzynarodowych. Facet nawet mnie nie znając jedzie mi tyralierą jak bardzo jest mu źle. Jak bardzo zawiedliśmy go podpisując po raz kolejny MPP z Węgrami. Jacy to jesteśmy nie w porządku. Jako, że nie pomogły żadne tłumaczenia postanowiliśmy więc, pozwalając mu ochłonąć, sobie na dwudniowe odłożenie tej dyskusji.
Niestety nie pomogło. Dzisiaj żądania zostały jeszcze bardziej zradykalizowane.
Tak więc drodzy obywatele macie wybór:
1) W ciągu 72 mamy wystawić DoW na jakiś kraj, poprzez który to krok mamy docelowo stracić MPP z Serbią i Węgrami. USA zadeklarowało się pokryć koszty podpisania oczekiwanych przez nich docelowych MPP naszego kraju.
2) USA zapewniło, że w wypadku odrzucenia ultimatum, w ciągu 24 godzin są w stanie odzyskać swoje MPP z krajami EDEN i zrobić nam z d... jesień średniowiecza.
Pozdrawiam, Pierre
Comments
What is this?
You are reading an article written by a citizen of eRepublik, an immersive multiplayer strategy game based on real life countries. Create your own character and help your country achieve its glory while establishing yourself as a war hero, renowned publisher or finance guru.
"W ciągu 72 mamy wystawić DoW na jakiś kraj, poprzez który to krok mamy docelowo stracić MPP z Serbią i Węgrami. USA zadeklarowało się pokryć koszty podpisania oczekiwanych przez nich docelowych MPP naszego kraju."
Airstrike Israel
Potwierdzam.
Fakt, ze CP powiedzial mi o takiej mozliwosci, ale nie podal daty konkretnej : | No ale, nic sie nie stalo, ePolacy, nic sie nie stalo - czy cos : ?
Flamemaxxx
Support dla arta.
Ale lolki.
Aha, zapomnialem.
FAIL CTRL
/chcialem byc pierwszy |/
Pan Tadeusz
Księga XII
Wers 759
Na nowy Amsterdam!
ka boom?
USA - super przyjaciele \o/
no nareszcie sie cos dzieje
NIE MOJ MON
i macie swoje CTRL, hahahahahaha a narzekaliście na Macedonię jeden przez drugiego... i z Hamburgerami w sojusze wchodzić "I told you so".
Bić hamburgera!
"i macie swoje CTRL, hahahahahaha a narzekaliście na Macedonię jeden przez drugiego... i z Hamburgerami w sojusze wchodzić "I told you so". "
+ 18931482340923842349
A NIE MÓWIŁEM?! ; ]
pozdro dla aViego, Syrkiusa, Marvina i reszty proCTRLowców którzy działali na pałę o/
Nom, wygląda na to, że jeden niestabilny emocjonalnie chłopaczek rozmontował właśnie cały, misternie składany przez długie miesiące sojusz. Uroki eRepa w pełnej krasie o/
AIRSTRIKE NA IZRAEL
Cześć o/
łączę się w buló o/
A tak poważniej, dla wszystkich mądrali "I told you so" - żaden z Was nie przewidział ultimatum USA, które w dyplomacji występuje zazwyczaj ze strony Turcji, inci(czyli w sumie też Turcji) i nikt normalny takimi środkami się nie posługuje. Pomijam już kongresmenów, którzy głosowali za wyjściem z ONE itd., a teraz będą udawać wielkich przeciwników CTRL. Tragedia.
Ciekaw jestem, jak sprawa się rozwiąże...sądzę, że ani w 1, ani w 2 sposób. Ale to tylko przypuszczenie, gdzie mi do fachowców ^
well... tea mode on
Do it!!!!!
For the sake of game and brining some interesting times in here.....
we will say what time will tell
Na lwów
"pozdro dla aViego, Syrkiusa, Marvina i reszty proCTRLowców którzy działali na pałę o/"
Fail
Ja z CTRL mam...prawie nic wspolnego : F
No to macie swój cały CTRL. Brawo!
2
2) USA zapewniło, że w wypadku odrzucenia ultimatum, w ciągu 24 godzin są w stanie odzyskać swoje MPP z krajami EDEN i zrobić nam z d... jesień średniowiecza.
Niech spróbują
Od Husarii i jej fantazji to proszę się odwalić : P
Już wystarczającego faila przeciwko nam zaliczyłeś w maju zeszłego roku
czerwcu, w czerwcu Coehoorn i wydawało mi się, że dawno już między sobą tą sprawę wyjaśniliśmy
Polish and Serbian people brothers forever!
a jak się sprawy mają z organizacjami narodowymi?
scyzoryck się nimi zajmie jak zostanie prezydentem po impiczu
Prophet ;- D zabierz mnie na te obiecane kiedyś negocjacje, bo chciałbym na własne oczy zobaczyć jak w pocie czoła ucieracie nowe sojusze.
CNN sucks, I don't like USA...
\o/
popcorn mode:ON xD
popcorn mode: ON +1
Hard times for decision !
To z tego powodu Hiszpania odrzuciła MPP z Węgrami ?
wyslac hamburgeja naszego "ambasadora" z PPP niech im wlamy na konta zrobi X D
Jak dobrze w CTRL \o/
A juesej to naprawdę sojusznicy jak cholera.
Scyzoryk, szykuj się na CP, impicz blisko.
Nic się nie wydarzyło, poza 1 spotkaniem z nimi.
Impicz dla Pierre który zastał sytuację jaką zastał, by mógł władze objąć scyzor, który... podpisał charter CTRL. Więcej, żadnej tu winy Pierra nie ma...
Logika o_o
@Corrado : P
I co teraz będzie? Nie ma więcej CTRL?
GG CTRL
aVie gdzie jestes?
to co znowu hamburgerka trzeba pokazac gdzie ich miejsce?
i czo teraz?
No chyba nie.
Rozkapryszone usa, dla nich porzucić Węgrów? NEver!
no to kierunek ekspansji: USA
Cóż, chyba czas już wrócić do polityki realnej, zrobić rachunek sumienia i powiedzieć sobie że koszula bliższa ciału.
P.S. Ultimatum to próba zastraszenia. Rząd musi ocenić czy się boimy i czy mamy jeszcze nadal sprawdzonych sojuszników .
Niech USA zerwie MPP z Chinami, Asgardem i Białorusią. Jak nie będą chcieli to niech spadają wpierdzielać hamburgery.